Statek, który zatonął – według szacunków archeologów – 900 lat przed Jezusem w pobliżu Salcombe w Devon w południowo-zachodniej Anglii, przewoził miedź i cynę wykorzystywane do wytwarzania broni i biżuterii.
Odkrycie wraku w tym miejscu świadczy o tym, że wyrafinowany handel morski na wysokim poziomie w Europie istniał już w głębokiej starożytności.
Specjaliści przypuszczają, że wydobyte z ostatnio odkrytego wraku sztaby – 259 miedzianych i 27 cynowych – przeznaczone były dla odbiorcy na Wyspach, ale pochodzą z różnych miejsc w Europie kontynentalnej. Na miejscu nurkowie odkryli też brązowy miecz i trzy złote bransoletki na rękę.
Surowa cyna z epoki brązu nigdy dotąd nie została znaleziona w Wielkiej Brytanii.Teraz ładunek starannie analizują eksperci z Uniwersytetu w Oxfordzie. Badacze chcą ustalić dokładnie pochodzenie przedmiotów.
O odkryciu poinformowano dopiero w tym miesiącu podczas konferencji Shipwreck International w Plymouth. To już drugi wrak z tego okresu odnaleziony w okolicy, wcześniej naukowcy znaleźli i wydobyli spod wody 53 artefakty.
Statek z epoki brązu zatonął niedaleko miejsca zwanego przez archeologów Cannon Salcombe, gdzie w latach 90. znaleziono wrak XVII-wiecznego statku. Wydobyta została z niego kolekcja marokańskich złotych monet.
Pierwszymi oznakami obecności na dnie wraku z epoki brązu były kawałki miedzi znajdowane podczas prac poszukiwawczych.
– Nagle masz coś w rękach, co nie widziało światła dziennego od 3 tys. lat. Ostatnia osoba, która tego dotykała, zginęła w katastrofie – powiedział Jim Tyson, który brał udział w podwodnych poszukiwaniach. – Ludzie epoki brązu wymieniali dobra handlowe tak, jak my robimy to teraz.