Jest gwiazdą nie tylko w Stanach Zjednoczonych, gdzie z myślą o niej ustala się co roku repertuar nowojorskiej Metropolitan Opera. Zawsze jest też niezwykle oczekiwana w Europie. Niedawno była partnerką Piotra Beczały w przedstawieniach „Balu maskowego” Verdiego w Monachium. Polacy znają Sondrę Radvanovsky z licznych, a dostępnych u nas, transmisji z nowojorskiej Metropolitan.
Potrafi zaśpiewać wszystko – od melodyjnego belcanta po wielkie role dramatyczne, dodając do tego chętnie amerykańskie standardy. Zapewne podczas koncertu w Sopocie nie zabraknie więc „Over The Rainbow”), ale będzie zapewne będzie też jej ulubiona aria z najpopularniejszej opery czeskiej – „Rusałki” Dvořáka. Ojciec Sondry był Czechem, ze swoimi rodzicami rozmawiał po czesku. Nigdy jednak nie oczekiwał, by ona nauczyła się tego języka. Mawiał, że skoro urodziła się w Stanach, niech mówi po angielsku.