Z kolei Wojciech Pazdur, prezes The Farm 51 wskazuje na przynajmniej trzy grupy tematów, którymi warto zająć się w ramach strategii. Pierwsza to prawo i podatki. Branża nadal boryka się z tym, że narzucona jej przez globalne platformy sprzedaży gier metodyka rozliczeń nie współgra z płynnym prowadzeniem księgowości i relacji z urzędami skarbowymi. Drugim aspektem jest uelastycznienie programów wsparcia dla innowacyjnych projektów, a trzecim promocja na rynkach międzynarodowych.
Warunkiem sukcesu nowej strategii jest bliska współpraca ministerstwa z przedstawicielami sektora.
– Cieszy nas, że tego typu inicjatywy już się dzieją. Przedstawiciele CD Projektu mieli już okazję brać udział w konsultacjach branżowych czy dyskusjach podczas okrągłego stołu organizowanego pod patronatem MKiDN – mówi Jan Rosner, wiceprezes ds. rozwoju biznesu w CD Projekcie. Również uważa, że strategia powinna koncentrować się na usuwaniu barier regulacyjnych i tworzeniu korzystnych rozwiązań podatkowych wspierających innowacyjność. Obecne regulacje są nieprzystosowane do realiów. Przykładem jest wymóg zawierania umów przenoszących autorskie prawa majątkowe i umów dotyczących licencji wyłącznych w formie pisemnej. Wyzwaniem jest też ograniczenie do pięciu lat maksymalnego okresu licencji na czas określony oraz okresu, w jakim nabywca praw autorskich jest zobowiązany do rozpowszechnienia utworu. Takie ramy czasowe nie przystają do długich cykli produkcyjnych i wydawniczych współczesnych gier.
– Korzystny wpływ na rozwój branży przyniosłoby również reaktywowanie programu GameInn, w ramach którego fundusze byłyby realnym wsparciem dotacyjnym – mówi przedstawiciel CD Projektu. Zwraca też uwagę na potrzebę wsparcia polskich gier nie tylko na zagranicznych targach, ale również w wydarzeniach online, które cieszą się coraz większą popularnością.
Wyzwań w branży gier nie brakuje
Kluczowe jest, aby powstający dokument nie był jednorazową inicjatywą, lecz długofalową strategią. Obecnie Polska odstaje w tym zakresie nie tylko od krajów zachodnich, ale także od państw, które jeszcze kilka lat temu były za nami.
– W praktyce jedynym dedykowanym programem publicznym dla gier są dziś granty IPK o budżecie rzędu kilku milionów złotych na edycję, co w porównaniu z finansowaniem filmów i seriali przez PISF jest wielokrotnie mniejszą skalą wsparcia. Jest to szczególnie widoczne, jeśli zestawić to z faktem, że polskie gry osiągają znacznie większe globalne zasięgi i rozpoznawalność niż polskie filmy czy seriale – podkreśla Robert Baranowski, prezes Purple Ray Studio.