Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego platforma X wprowadza blokadę na generowanie obrazów przez AI?
- Jakie były globalne reakcje na nową funkcjonalność Groka?
- Co oznacza weto prezydenta Polski dla unijnego aktu o usługach cyfrowych (DSA)?
Należący do Elona Muska serwis społecznościowy poinformował o wdrożeniu kluczowej aktualizacji bezpieczeństwa dla swojego flagowego modelu sztucznej inteligencji – Groka. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, narzędzie otrzymało zakaz „rozbierania” osób na zdjęciach. W ostatnich tygodniach „moda” na publikacje fotografii prawdziwych osób przerobionych przez AI, tak by nosiły skąpy strój bikini, zalała platformę X. Jednak, jak sprawdziliśmy, w Polsce wciąż istnieje możliwość wygenerowania roznegliżowanych obrazów, a data wejścia zakazu w życie nad Wisłą pozostaje nieznana.
Globalne oburzenie przynosi efekt
Blokada na X ma obowiązywać wszystkich użytkowników, włącznie z płatnymi subskrybentami, którzy do tej pory cieszyli się większą swobodą w korzystaniu z zasobów AI. Decyzja ta jest bezpośrednim skutkiem wydarzeń z początku roku, kiedy to Grok stał się narzędziem masowo wykorzystywanym do tworzenia nieautoryzowanych deepfake’ów o charakterze erotycznym. Ofiarami „rozbierania” padali nie tylko celebryci, aktorzy czy sportowcy, ale również politycy, a nawet zwykli użytkownicy – w najdrastyczniejszych przypadkach nawet dzieci.
To pokazuje, że zaimplementowana na X sztuczna inteligencja nie jest tym, czym miała być – Grok, według zapowiedzi Elona Muska, miał być asystentem „maksymalnie poszukującym prawdy”. A w ciągu zaledwie kilku dni stał się symbolem rozczarowania, jakie wiąże się z AI. Mechanizm był trywialnie prosty i niebezpiecznie dostępny: użytkownicy mogli aktywować bota bezpośrednio pod postami innych osób, wpisując komendę, która uruchamiała proces edycji zdjęcia. Całość działa się publicznie, na oczach milionów obserwujących.
Czytaj więcej
Indonezja tymczasowo zablokowała w sobotę chatbot Grok należący do Elona Muska ze względu na ryzy...