Z badania przeprowadzonego przez Deutsche Bank wśród właścicieli komórek i tabletów wynika, że zwłaszcza osoby w wieku od 18 do 24 lat nie mogą żyć bez telefonu. Zaglądają do niego niemal bez przerwy – co chwilę lub średnio raz na godzinę.

– Można śmiało wysnuć wniosek, że młodzi ludzie wykorzystują w pełni możliwości swoich urządzeń. Traktują je nie tylko jako środek do komunikacji, ale także jako źródło wiadomości, praktyczne narzędzie niemal do wszystkiego oraz centrum rozrywki. Właściwie nie ma wśród nich osób, które korzystałyby ze smartfonów rzadziej niż kilka razy dziennie – mówi Marcin Kotarba, dyrektor departamentu strategii i analiz Deutsche Bank.

Według niego inaczej to wygląda, gdy pytamy o zwyczaje wszystkich właścicieli smartfonów, niezależnie od wieku. – Wśród nich jedna czwarta rzadko zagląda do swoich urządzeń – prawie nigdy lub najwyżej dwa razy dziennie. To mogłoby wskazywać, że swoje urządzenia traktują bardziej jako telefon niż nowoczesny minikomputer o wielorakich możliwościach – dodaje Marcin Kotarba z Deutsche Bank.

Z badań Deutsche Bank wynika również, że tablety są znacznie mniej absorbujące. Tylko 8 proc. ich właścicieli deklaruje, że korzysta z nich raz na godzinę lub częściej. Tylko 5 proc. respondentów uważa, że smartfona powinny mieć już dzieci w przedszkolach lub w pierwszej klasie podstawówki. Jednocześnie aż 12 proc. twierdzi, że to dobry wiek na zabawy tabletem. Jednak znacznie więcej uznało, że odpowiednim czasem na sprezentowanie dziecku pierwszego urządzenia mobilnego jest okres szkoły podstawowej. Na taki wiek wskazało 41 proc. badanych, jeśli chodzi o smartfon i 58 proc. w przypadku tabletu. Ostatni dzwonek to czas gimnazjum. Tylko 8 proc. badanych jest zdania, że smartfon należy się dziecku dopiero wtedy, gdy będzie w stanie sam sobie go kupić za własne pieniądze.

Badania pokazują również, że więcej użytkowników mobile woli wykonywać operacje bankowe na tablecie niż smartfonie. Zapewne – choćby ze względu na wielkość ekranu – jest to wygodniejsze.

– Dziś praktycznie ze świecą można szukać banku, który nie udostępnia swoim klientom możliwości zarządzania kontem przez kanał mobilny, za pośrednictwem specjalnej aplikacji lub responsywnej strony internetowej – mówi Marcin Kotarba.

Co ciekawe, tylko co dziesiąty użytkownik urządzenia mobilnego nie wykorzystuje go do załatwiania spraw finansowych. Pozostali najczęściej wykonują przelewy, opłacają rachunki czy sprawdzają stan konta. Na drugim miejscu jest pomoc w znalezieniu oddziału lub bankomatu. Tu przewagę nad tabletami mają komórki, które zawsze nosimy przy sobie.