Wychodząc z założenia, że tworczość jednego z największych artystów w historii kina, została na tyle zglębiona i przeanlizowana, Sjöberg uznal, że warto już tylko poswiecić uwage prywatnemu życiu reżysera. Wskazuje na to wyraźnie poddtytuł biografii " opowiadanie o milości, seksie i o zdradzie" ( "en berättelse om kärlek, sex och svek").
Sjöberg osadził swoją biografię na cytatach z pamietników matki Bergmana Karin i korespondencji z rodziną. Intencją autora była także chęć dotarcia do archiwum administrowanego przez Fundację Ingmar Bergman. Z niezrozumialych przyczyn jednak dostępu do niego mu odmówiono.
Tak więc biografia opisuje relacje reżysera-demona z całą plejadą kobiet: Marianne von Schantz, ze szpiegiem Karin Lannby, choreografkami Else Fischer i Ellen Strömholm, Ellen Lundstrom, dziennikarką Gun Grut, aktorkami Hariett Andersson, Bibi Andersson, i Liv Ullmann, pianistką o estońskich korzeniach Käbi Larete i wreszcie z Ingrid von Rosen. Związku, który dotrwał do końca dni aktorki. Przez ponad 30 lat reżyser-demon angazował się i wplątywał w ciągle afery z kobietami. Jego kochankami byly jedne z największych celebrytek sceny tamtych czasów.
„To dziwne, że Ingmar może kreować takie piękno, i jednoczesnie być tak bezwzględny" – oceniała Karin Bergman swojego syna, po obejrzeniu jednej z jego sztuk.
"Bergman kolekcjonuje ślicznotki i przepiękne aktorki, gdy zachodzą zaś w ciążę, zostawia je, by potem powtórzyć całą procedurę" - komentował dziennik "Svenska Dagbladet" biografię w recenzji "Narodowy klejnot w sypialni".
Polskiego czytelnika może zainteresować wątek poświecony fascynacji młodego Bergmana Hitlerem. W 1936 roku wyjechał on jako 18 latek do Niemiec na wymianę studencką. Wymiana miała jednak określony cel . Chodziło w niej o indoktrynację młodzieży zza granic Niemiec. Organizatorom z Hitlerjugend szczególnie zależało w kampanii na konwertowaniu na ideologię nazistowską młodych Szwedow, traktowanych zgodnie z "doktryną o sojuszu rasowym, bardzo przez nich przychylnie". Wdzięcznym obiektem „gigantycznego eksperymentu prania mózgu" stał się wówczas Bergman, który gościł u oddanej nazistom rodziny we wsi Haina w Turyngii.
Bergman w lipcu tegoż roku był świadkiem trzydniowego zjazdu Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników w Weimarze. W liście do ojca chlopiec w eforii pisał o życzliwości Niemców wobec Szwedów, którym przygotowano na okazję zjazdu specjalne miejsca na trybunie, by mogli dobrze widzieć wodza. Korespondencję do rodziców z okresu pobytu w Niemczech student ze Sztokholmu zwykł kończyc hitlerowskim pozdrowieniem. Kres sympatiom dla nazizmu położyło dopiero uświadomienie sobie przez Bergmana, że istnienie obozow koncentracyjnych to fakt a nie "dezinformacja". "Zewnętrzny blichtr oślepił mnie. Nie widziałem ciemności - bił się potem w piersi twórca „Jesiennej sonaty" w swojej autobiografii.
Thomas Sjöberg jest również autorem demaskujących biografii o założycielu IKEI, Ingvarze Kampradzie, królu porno Berthcie Miltonie oraz o monarsze Karolu Gustawie XVI. Ta ostatnia „Monarcha mimo woli" wzbudzila w kraju wielkie wzburzenie trzy lata temu.
Biografia o Bergmanie, gdzie ambicją Sjöberga było przedstawienie artysty "jako syna, męża, kochanka i ojca", nie spotkała sie jednak z łaskawym przyjęciem krytykow. Problem bowiem tkwi w tym, że Ingmar Bergman nigdy nie robil tajemnicy ze swojej prywatnej sfery. "O Jego życiu rozprawiano w przestrzeni publicznej i kiedy żył jak i po śmierci reżysera"-podkreślał dziennik "Göteborgsposten". Znane są różne szczegóły z życia autora „Fanny i Aleksander" dzięki m.in pozostawionym przez artystę licznym zapiskom i wydanej przez niego autobiogarfii „Laterna Magica". W telewizyjnym filmie dokumentalnym z kolei pokojówka Bergmana opowiada jak Bergman nazywał ją „dziwką".
Zainteresowanie artystą, który stworzył niemalże 70 produkcji filmowych i telewizyjnych oraz ponad sto inscenizacji teatralnych i radiowych, nie gaśnie. Na ostatnim festiwalu w Wenecji miał premierę film dokumentalny „Trespassing Bergman" . Jego oblicze zdobi znaczki pocztowe, i wkrótce pojawi się ono też na banknotach 200 koronowych.
Anna Nowacka-Isaksson