Reklama

Nie żyje Marcin Wicha. Laureat Nagrody Literackiej „Nike” miał 53 lata

W wieku 53 lat zmarł pisarz i eseista Marcin Wicha. Za swoją książkę „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” otrzymał Paszport Polityki, Nagrodę Literacką Nike oraz Nagrodę Literacką im. Witolda Gombrowicza.
Pisarz, grafik, laureat Nagrody Literackiej Nike Marcin Wicha.

Pisarz, grafik, laureat Nagrody Literackiej Nike Marcin Wicha.

Foto: PAP/Albert Zawada

O śmierci Marcina Wichy w mediach społecznościowych poinformował między innymi dziennikarz Michał Nogaś. „Odszedł Marcin Wicha. Nie sposób w to uwierzyć” – czytamy. 

„Marcin Wicha uczulał na słowa i na to, żeby nie nadużywać wielkich liter i patosu. Nie możemy teraz napisać, że był wielkim pisarzem, a przecież był. Powinniśmy znaleźć inne słowo. On by potrafił” – napisała dziennikarka Justyna Sobolewska w „Polityce”, gdzie Wicha publikował felietony.

Czytaj więcej

„Kierunek zwiedzania": Niekonsekwentne impresje

Odszedł Marcin Wicha

Marcin Wicha urodził się w 1972 w rodzinie pochodzenia żydowskiego jako syn architekta Piotra Wichy i Joanny Rabanowskiej-Wichy.

Reklama
Reklama

Eseistycznym debiutem Wichy była książka „Jak przestałem kochać design” z 2015 roku. Drugą książkę – „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” – wydał zaś w 2017 roku. Wicha otrzymał za nią Paszport Polityki, a później Nagrodę Literacką Nike i Nagrodę Literacką im. Witolda Gombrowicza. To jednak nie jedyne sukcesy eseisty – nominację do Nagrody Literackiej Nike Wicha otrzymał bowiem także za wydany w 2021 roku „Kierunek zwiedzania”. Wicha otrzymał za niego Nagrodę im. Andrzeja Siemka.

Czytaj więcej

Nie żyje Martin Pollack, pisarz, który ujawniał zbrodnie rodaków-nazistów

W 2022 roku ukazał się zbiór felietonów Wichy pod tytułem „Nic drobniej nie będzie”. 

Marcin Wicha tworzył także książki dla dzieci – między innymi „Wielka księga Klary", „Klara: proszę tego nie czytać", czy „Niezwykła historia Sebastiana Van Pirka”.

Wicha projektował także jako grafik okładki książek, czasopism, plakaty, znaki graficzne. Był również przez wiele lat autorem komentarzy rysunkowych w „Tygodniku Powszechnym”. Współpracował z „Charakterami”, „Gazetą Wyborczą„ i „Polityką”.

Marcina Wichę wspomina Marcin Piasecki

Był zdecydowanym wrogiem banału – wspomina Marcin Piasecki. - Ale, żeby choć trochę opisać Marcina, trzeba użyć słów które sam by uznał za banalne: błyskotliwy umysł, niesamowity intelekt, jeden z najbardziej wszechstronnie utalentowanych ludzi jakich znałem. Marcin Wicha, grafik, projektant, pisarz, zmarł 24 stycznia. Miał zaledwie 52 lata.

Reklama
Reklama

Wiele lat temu sporo czasu spędziliśmy „rysując”, układając merytorycznie i graficznie strony ogólnopolskiej gazety. Czynność ciekawa i intensywna, aczkolwiek najbardziej interesujące było to, co się działo obok, czyli dyskusje z Marcinem. Tematy najróżniejsze: sztuki wizualne, wszelkiego rodzaju wątki dotyczące projektowania, literatura, ale też polityka i, tak, tak – biznes. Może to dziwne, ale najlepiej pamiętam dyskusję o Linearnym Systemie Ciągłym Zofii i Oskara Hansenów. Marcin bronił Hansenów i ich koncepcji, która na zawsze miała zmienić urbanistykę i architekturę, przy której pomysły Le Corbusiera były tylko niewinną zabawą. Uznawał absurd i utopię LSC, ale najbardziej doceniał kreatywność i niezależność myślenia Hansenów. Taki był, to było dla niego najważniejsze.

Czytaj więcej

„Nadzieja” Coeetzego: Spieszmy się kochać ludzi. I zwierzęta

Tym rozmowom towarzyszyły najróżniejsze rysunki i rysuneczki, które pomagały Marcinowi tłumaczyć, objaśniać czy argumentować. Powstawały w niesamowitym tempie, pochłaniały dziesiątki ołówków nieustannie ostrzonych w monstrualnych rozmiarów temperówce. Szkoda, że chyba wszystkie z tych rysunków skończyły w redakcyjnym koszu.

Później usiłowałem namówić Marcina do zaangażowania się w różne projekty medialne. Odmawiał. To były już czasy, kiedy oprócz projektowania mocno pochłaniała go sztuka słowa pisanego. Felietony, książki, z których jest bodaj najbardziej znany, także dla dzieci. Wielokrotnie nagradzane „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” (2017), głośna „Jak przestałem kochać design” (2015) czy mój ulubiony „Kierunek zwiedzania” o Kazimierzu Malewiczu. A właściwie rodzaj traktatu antymalewiczowskiego. I znów: Marcin szedł pod prąd, patrzył krytycznie tam, gdzie tego krytycyzmu często brakowało.

Kochał swoją małą ojczyznę, czyli warszawski Grochów. I o tym Grochowie przez lata chciałem z Marcinem porozmawiać. O genius loci, prawdziwych wymiarach tych kwartałów ulic, fizycznych i mentalnych. O tym, na czym polega głębia Grochowa. Jestem przekonany, że Marcin by mi to wyjaśnił. Tylko, że do tej rozmowy niestety nigdy już nie dojdzie.

Literatura
Laureat Pulitzera'25: rozliczenie z Ameryką z Trumpem w tle
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Literatura
Gustaw Herling-Grudziński krytycznie o Mrożku, Wajdzie i Wałęsie
Literatura
Czego nie chciał opowiedzieć Milan Kundera
Literatura
Platon, Hemingway i Szekspir wyrzucani z listy lektur w USA
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama