N a pytanie, co się zmieni dzięki remontowi, który ma się zacząć jesienią, Szymon Różański, wicedyrektor Opery na Zamku w Szczecinie, odpowiada krótko: – Wszystko poza zabytkowymi murami.

[wyimek][link=http://www.rp.pl/temat/478856.html]Czytaj specjalny dodatek[/link][/wyimek]

Na modernizację opery, która mieści się we wnętrzu sięgającego XIV wieku Zamku Książąt Pomorskich, od lat czekali zarówno artyści, jak i wierni widzowie. Bogaty repertuar (w nim 165 spektakli – opera, operetka, balet, musical, recitale, „operanki” dla dzieci) i rosnąca popularność z biegiem lat coraz bardziej odstawały od warunków, w jakich teatr ten funkcjonował.

[srodtytul]Długa prowizorka[/srodtytul]

Dyrektor naczelny i artystyczny Warcisław Kunc podkreśla: – Czeka nas niewątpliwy skok jakościowy w wymiarze technicznym, ze względu na nowoczesne technologie, które zostaną zastosowane, ale te zmiany przełożą się też na jakość artystyczną. Opera trafiła na Zamek w epoce późnego Gierka (w 1978 r.). Ówczesna adaptacja pomieszczeń zamkowych do jej potrzeb była charakterystyczna dla tamtego czasu. – To prowizorka, która przetrwała lata – mówi Szymon Różański.

W 2007 r., kiedy dyrektorem Opery na Zamku został Warcisław Kunc, zaczęła dojrzewać myśl o poważnej przebudowie. A kiedy przy próbie rozruchu starej wentylatorowni doszło do kompletnego zapylenia obiektu – konieczność modernizacji stała się oczywista.

Decyzje zapadły w ubiegłym roku. Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski zarezerwował pieniądze w ramach regionalnego programu operacyjnego, rozpisano konkurs na koncepcję architektoniczną opery. Projekt już jest, w maju teatr poszuka wykonawcy robót, prace powinny ruszyć w październiku. Modernizacja będzie kosztować 60 mln zł, jej pierwszy etap ma się zakończyć w ciągu dwóch lat.

– Dziś mamy ciasnotę, nie najlepszą akustykę, skomplikowaną komunikację wewnętrzną, stare instalacje, mógłbym tak długo wymieniać – mówi dyr. Różański. – To wszystko jednak zmieni się diametralnie, a nasza scena będzie spełniać światowe standardy.

[srodtytul]Przedstawienia w kinie[/srodtytul]

Autopromocja
30 listopada, godz. 12.00

Kto zdobędzie Zielone Orły "Rzeczpospolitej"?

Sprawdź szczegóły

Na czas modernizacji opera przeniesie się do siedziby dawnego kina Colosseum. Obiekt będzie wynajęty od prywatnej spółki Pomerania, ma być wyremontowany i zaadaptowany do końca września – tak by opera mogła z marszu podjąć swoją działalność pod tymczasowym adresem.

Prace remontowe w Colosseum już trwają, tymczasem kierownictwo Opery szykuje się już do skomplikowanej akcji logistycznej, jaką będzie remont macierzystych pomieszczeń na Zamku. Prace trzeba tak prowadzić, żeby nie zablokować całego gmachu, masowo odwiedzanego przez turystów, gdzie organizowane są m.in. wystawy. Tymczasem przez dwa lata będzie to wielki plac budowy.

Zacznie się od megarozbiórki i wykopów. Z wnętrza Opery zniknie wszystko, włącznie z podziemnymi instalacjami. Na dziedzińcu będzie montowana konstrukcja pod specjalny dźwig do ustawiania dekoracji, wymieniane będą instalacje: wodno-kanalizacyjna, elektryczna, przeciwpożarowa, ciepłownicza. Montowany będzie wydajny system klimatyzacyjny, nowoczesne oświetlenie, pomieszczenia Opery będą łatwo dostępne dla niepełnosprawnych.

Najważniejsze zmiany dotyczą jednak sceny i widowni. Przebudowany zostanie balkon, na scenie zamontowane będą nowoczesne zapadnie, zmienić się ma także kąt widowni i układ sufitów. – To wszystko zapewni nie tylko komfort artystom i widzom, ale też lepszą jakość dźwięku – podkreśla wicedyrektor Różański. – Prace nad optymalizacją akustyki prowadzone przez specjalistów z Politechniki Wrocławskiej były dla Opery priorytetem.

Po modernizacji teatr oprócz sali głównej będzie dysponować salą kameralną (dotąd na recitale wykorzystywano na przykład część hallu), dobudowanym zapleczem scenicznym, przestrzennymi kuluarami i – co przecież ważne – eleganckim zapleczem sanitarnym (zamiast dotychczasowych czterech będzie 30 toalet). Galeria w kuluarach zachowa swoją wystawienniczą funkcję, w większym stopniu jednak – dzięki przestrzeni – będzie mogło być wykorzystane foyer.

Przybędzie też miejsc na widowni. – Obecnie mamy 500 miejsc, planowaliśmy 600, ostatecznie będzie ich ok. 550 – 570 – mówi Szymon Różański.

Odzyskanie przestrzeni było jednym z głównych celów, jakie postawili sobie architekci ze szczecińskiej pracowni MXL4, która wygrała konkurs na koncepcję modernizacji opery. – To było niełatwe, bo jednak poruszamy się w zabytkowych murach, ale udało się nam otworzyć ciasną dotąd przestrzeń w Operze, łącząc to z jej funkcjonalnością i poprawą parametrów technicznych – mówi Piotr Wilento, współprojektant koncepcji modernizacji.

Projekt ujmuje w trzech słowach: przestrzeń, prostota, elegancja. – Naszym zadaniem – dodaje – było też ciekawe wkomponowanie nowoczesnego wnętrza opery w klimat renesansowo-barokowego stylu zamku.

Wiodącą barwą wnętrz opery ma być czerń, wśród materiałów zaś – zamiast ostatnio modnego w salach koncertowych drewna – wspomagające akustykę tworzywa.

Czy unowocześnienie opery nie będzie skutkować podwyżką cen biletów? Szymon Różański: – Nie sądzę. Budujemy przecież z dotacji, a nie z kredytu.