Uroki Danii dostrzegł już w XVII w. Jan Chryzostom Pasek, gdy po potopie z wojskami Czarnieckiego znalazł się w tym kraju, pomagając mu w walce ze Szwedami. Dziejopisa niejedno u potomków wikingów dziwiło, ale obserwacje są życzliwe.
„Lud też tam nadobny, białogłowy gładkie i zbyt białe, stroją się pięknie, ale w drewnianych trzewikach chodzą wieskie i miesckie. [...] W afektach zaś nie są tak powściągliwe jako Polki, bo lubo zrazu jakąś niezwyczajną pokazują wstydliwość, ale zaś za jednym posiedzeniem i przymówieniem kilku słów [...] zapamiętale zakochują się i pokryć tego nie umieją; ojca i matki, posagu bogatego gotowiusieńka odstąpić i jechać za tym, w kim się zakocha, choćby na kraj świata".