Jak czytamy w "FT" "restrukturyzacja Sądu Najwyższego była kulminacją zmian w systemie sądownictwa forsowanych przez rządzące Prawo i Sprawiedliwość i dających politykom większą władzę nad sądownictwem".

"Działania te doprowadziły do bezprecedensowego impasu w relacjach między Brukselą a szóstym największym krajem UE" - czytamy w "Financial Times".

Dziennik wyjaśnia następnie, że PiS uzasadnia reformy "niewydajnością systemu sprawiedliwości, który nie został zreformowany od czasów komunistycznych". "Krytycy przekonują jednak, że działania PiS są motywowanym politycznie atakiem na rządy prawa. W piątek TSUE nakazał Polsce wstrzymanie reformy" - pisze "FT".

"Financial Times" zwraca uwagę, że wśród sędziów wracających do pracy jest I prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf, która wzywa innych wysłanych na emeryturę sędziów, by poszli w jej ślady.

"FT" zauważa, że PiS jeszcze nie zdecydował jak zachować się wobec decyzji TSUE, "ale wstępnie przyjął bezkompromisowe stanowisko w odpowiedzi na interwencję TSUE, a Jarosław Kaczyński, lider PiS, zapowiedział, że Polska odwoła się od tej decyzji". Jednocześnie dziennik zauważa jednak, że szef MSZ, Jace Czaputowicz, w poniedziałek przyjął bardziej ugodowe stanowisko stwierdzając, że jest możliwe, iż część sędziów wróci do pracy - chodzi o tych wysłanych na emeryturę sędziów, których stanowiska nie zostały jeszcze obsadzone.

"FT" odnotowuje jednak również słowa Stanisława Piotrowicza, który mówił: "nie sądzę, by Polska musiała cokolwiek zmieniać".