Reklama
Rozwiń
Reklama

Skalp Skowrona

Krzysztof Skowroński odwołany – miłośnicy dorzynania watahy mogą otwierać szampany.

Aktualizacja: 26.02.2009 10:59 Publikacja: 26.02.2009 10:11

„Gazeta Wyborcza” uwielbiająca barwne tytuły o pisowskich dziennikarzach –tym razem beznamiętnie tytułuje swoja notatkę: „Odwołali Skowrońskiego”. Żadnego komentarza. I słusznie – bo dziennik z Czerskiej zawsze wolał przyczyniać się do zmieniania świata zamiast skupiać się na bezsilnych słowach. Nie zdziwię się nawet jeśli w ramach doskonałego demonstrowania, że nikt z tego pisma nigdy nie wskazywał paluszkiem na Skowrońskiego – za jaki czas jakąś redakcyjna komentatorka skreśli parę słów tytułem nostalgii za nietuzinkowym radiowcem. Ta sama zasada od lat. Wpierw medialny donosik, potem spokojne odnotowanie dymisji a wreszcie gdy już jest pewne ,że nielubiany dziennikarz poległ – wpół kokieteryjne wpół zakłopotane komentarze kolegów z GW przy okazji spotkań w medialnych korytarzach.

-A wiesz co Piotrze, teraz to mi też trochę będzie brakować Krzyśka. Podwyższał mi adrenalinę. Choć z drugiej strony sam przyznasz, że z tymi honorariami…

Honoraria? Dziś „Gazeta” uwielbia pisać głównie o nich. Ale jeszcze trzy miesiące temu czujnie rozliczała Skowrońskiego z tego jakie to pisma omawia się w trakcie przeglądu prasy w Trójce.

Dokładnie 8 grudnia 2008 roku Agnieszka Kublik pisała: „na antenie trójki niemal w każdym porannym przeglądzie prasy pojawia się „Nasz Dziennik” - tuba propagandowa Radia Maryja i ojca Tadeusza Rydzyka o którego względy zabiega PiS Jarosława Kaczyńskiego.”

Teza, że "Trójka pod rządami Skowrońskiego była tubą ojca Rydzyka" jest absurdalna, ale właśnie tak "Gazeta Wyborcza" dorabiała Skowrońskiemu gębę. W dzienniku "Polska The Times" – Andrzej Godlewski pisze:

Reklama
Reklama

„Skowroński w ciągu dwu i pół roku przywrócił Trójce jej dawny blask. Zbudował radio odróżniające się od innych, „sformatowanych” stacji, które przyciąga najbardziej wymagającą publiczność. Zwiększył słuchalność, a wpływy reklamowe kierowanej przez niego rozgłośni były większe niż innych anten Polskiego Radia. Jego stacja była również prawdziwie pluralistyczna. Wczoraj okazało się, że to wszystko za mało. Decydujący okazał się głos Agnieszki Kublik z “Gazety Wyborczej”. Niedawno zarzuciła ona Skowrońskiemu, że pod jego rządami panuje w Trójce finansowy bałagan. Wcześniej miała mu za złe, że pojechał do siedziby PiS nagrać wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Dla dziennikarki “GW” Skowroński był ostatnim pisowskim komisarzem w Polskim Radiu. Na jesieni, po prawie dwóch latach bojów, Kublik przyczyniła się do dymisji radiowych prezesów Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Do wczoraj wydawało się, że Skowroński nie będzie tak łatwym celem. W obronę dyrektora Trójki zaangażowało się grono ludzi mediów i kultury oraz zwykłych słuchaczy, których do tej pory łączyło niewiele. Pod wspólnym listem podpisało się ponad dwa tysiące osób. Teraz już wiemy, że dla obecnych szefów Polskiego Radia ich głos znaczy mniej niż opinia dziennikarki “Gazety Wyborczej”. Tyle dziennik „Polska”.

Agnieszka Kublik może na kancie swojego biurka naciąć kozikiem kolejne nacięcie – dołożyła się przecież jakoś do oczyszczenia mediów publicznych z kolejnego prawicowego politruka. Który to już celny strzał Pani Agnieszko?

[ramka]Skomentuj [link=http://blog.rp.pl/semka/2009/02/26/skalp-skowrona-autorski-przeglad-prasy/]na blogu[/link][/ramka]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
awaria ciepłownicza
Zimne kaloryfery w Ursusie i we Włochach. Lista adresów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama