Reklama

Tysiąc lat i ani jednej idei. Uśmiechnięta Polska nadal poszukuje swojego patriotyzmu

Od marszu z czekoladowym orłem Bronisława Komorowskiego dokładnie wiemy, w którą stronę nie warto iść, a mimo to Donald Tusk dokładnie tam poszedł – mówi Estera Flieger o zbliżających się obchodach 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego. Co mówi nam pies Patron o ukraińskiej tożsamości, a czego brakuje w polskich próbach budowy patriotyzmu inkluzywnego?

– To, jak o sobie myślimy, decyduje o naszej politycznej sprawczości – mówi Estera Flieger. W przededniu 1000-lecia koronacji Bolesława Chrobrego publicystka opowiada o przemyślanej polityce pamięci, zaskakujących pomysłach rządu Donalda Tuska i o tym, dlaczego patriotyzm liberalnej Polski wciąż ma problem z formą.

Dziennikarka do podcastowego studia przyszła w koszulce ze słynnym ukraińskim psim saperem. – Pies Patron jest niewielkim, czterokilogramowym jack russell terierem, który na Ukrainie doczekał się nawet swojej kreskówki. Bo dzieci też potrzebują jakiegoś bohatera, żeby rozumieć, co się dzieje na wojnie – opowiada. To symbol bohaterstwa i soft power. Patron spotyka się z dyplomatami i światowymi liderami. I świetnie symbolizuje ukraińską wizję polityki pamięci – to, jak nasi sąsiedzi myślą o sobie, i jak chcą, by myśleli o nich inni.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama