Siostra Grzegorza Brauna, Monika, w dramatycznym liście otwartym przywołuje zdanie Hanny Arendt: „Mowa jest bezradna w zestawieniu z gwałtem i przemocą”. To słowa dotyczące brata, który kandyduje w wyborach prezydenckich, ale w uniwersalny i aktualny sposób opisują cały nasz świat.
„Wolałabym nie śledzić publicznej aktywności Grzegorza Brauna, bo zbyt boli mnie jego arogancja, pycha i zarozumialstwo przy kompletnym ignorowaniu opinii odmiennych od jego własnych. A jednak pojawia się w mediach i nie mogę uniknąć konfrontacji z jego zachowaniami” – pisze Monika Braun w liście opublikowanym w „Tygodniku Powszechnym”. Ta postawa musi budzić szacunek, bo autorka wobec jednej z najbliższych jej osób zachowuje się tak, jak powinien zachować się każdy z nas wobec zła i nienawiści. Tyle że zło stało się tak powszechne i oswojone, że nie zawsze nam się chce. Nie zawsze o tym pamiętamy. Nie zawsze nam wygodnie.
Grzegorz Braun w debacie „Super Expressu” zaprezentował najstraszniejsze antysemickie obelgi
W poniedziałek w TV Republika pojawiła się wiadomość o znalezieniu ciała kolejnego migranta na granicy polsko-białoruskiej. Prawicowa telewizja pokazywała bez żadnych retuszy to ciało, jakby było wojennym trofeum. Nie po to, by pokazać dramat człowieka, tylko po to, by epatować śmiercią. Żyjemy w świecie, w którym śmierć bezbronnego człowieka jest aprobowana przez państwo i podkręcana przez część mediów. Jak gra komputerowa. Jak serial. Mowa jest bezradna.
Czytaj więcej
Grzegorz Braun bulwersował, zdyskredytował się Maciej Maciak, Karol Nawrocki radzi sobie coraz lepiej, Magdalena Biejat wiarygodnie stała na straży...
„Nie wiem, skąd w Grzegorzu taki bezmiar złości i wzgardy wobec innych” – przyznaje jego siostra po opisaniu politycznej akcji brata wobec ginekolożki z Oleśnicy. To zdarzenie stało się bezpośrednim powodem, że Monika Braun zdecydowała się zabrać głos w jego sprawie. On sam jednak chyba się dopiero rozpędza. Już po ukazaniu się listu, podczas debaty „Super Expressu”, zaprezentował najstraszniejsze antysemickie obelgi. A to na pewno nie koniec tych seansów nienawiści, do wyborów zostało 20 dni.