Reklama

Bogusław Chrabota: Debata prezydencka „Super Expressu” na trupie dziennikarstwa

Zamiast prześwitu „żywej demokracji” dostaliśmy chaos, kłamstwa i przejawy mowy nienawiści. Dziennikarze programowo nie reagowali. A powinni.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Dziennikarze oglądają transmisję debaty prezydenckiej „Super Expressu” w Studio ZPR Media w Warszawi

Dziennikarze oglądają transmisję debaty prezydenckiej „Super Expressu” w Studio ZPR Media w Warszawie

Foto: PAP/Rafał Guz

Reklama
Reklama
Reklama

Wobec powszechnych zachwytów debatą kandydacką „Super Expressu” pozwolę sobie zadać pytanie, czy można wymyślić metodę, by na antenach ogólnopolskich mediów dać przy okazji debat tamę chamstwu, bełkotowi, mowie nienawiści, czy propagowaniu zakazanych treści? Bo właśnie tego byliśmy momentami świadkami podczas poniedziałkowej debaty zorganizowanej przez popularny tabloid. Otóż można. Wymyślono ją dawno temu, a polega na zaangażowaniu do moderacji poważnych, kompetentnych i posiadających autorytet dziennikarzy. Czyżbyśmy ich w Polsce nie mieli? Mamy pod dostatkiem.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama