Reklama

Bogusław Chrabota: Tak potrzeba chwili oddechu

Świat, w którym żyjemy, każde działanie, do którego przywiązujemy tak niezwykłą wagę, to tylko trwający przez mikrosekundę odruch na równie krótki bodziec. Nic istotnego ani trwałego. Wokół jest za to pełnia świata; to jego odkrywanie ma prawdziwą wartość.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Na chwilę przed polskimi wyborami szukam na siłę odpoczynku, oddechu. Myślę, że nie jestem w tym jedyny. Sprawy publiczne, choć ważne, są jak opium; uzależniają i wycieńczają. Nie da się od nich oderwać, mimo iż świetnie wiemy, że to wciągająca powoli obsesja. Budzimy się z niej, kiedy jest już za późno. Dzieci wyrosły, rodzina się rozpadła, książki, które były do napisania, wyparowały z głowy, a nogi tak osłabły, że ścieżki, które się miało jeszcze zdeptać, stały się odległe jak wyspy oceanów z legendy. Czy da się przed tym obronić, kiedy każde drgnienie naszej rachitycznej demokracji wydaje się ważne, jakby było kwestią życia i śmierci? Każda wyprawa do komisji wyborczej ratunkowym skokiem w nieznane? Czy właśnie tak jest? Czy to po prostu nasza zawodowa przesada, a demokracja da sobie jakoś radę bez nas, bez naszego wysiłku, bez tego wiecznego katapultowania się w odmęty polityki?

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama