Reklama
Rozwiń
Reklama

Polska policja zrównana z gestapo

MSZ protestuje przeciwko wypowiedzi szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, który porównał polską przedwojenną policję do gestapo i NKWD

Publikacja: 04.07.2009 03:16

– Polska nie akceptuje stawiania na jednej płaszczyźnie działalności polskiej przedwojennej policji z ludobójczymi praktykami aparatu przemocy nazistowskich Niemiec i stalinowskiego ZSRR – powiedział rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Ostrą reakcję polskiej dyplomacji wywołała wypowiedź szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Walentyna Naływajczenki podczas uroczystości otwarcia 28 czerwca we Lwowie w dawnym polskim, a później sowieckim więzieniu muzeum totalitaryzmu. Naływajczenko powiedział: „Na ukraińskiej ziemi władze zmieniały się jedna za drugą i miały wspólny cel: zniszczyć wszystko, co ukraińskie. Nieważne, czy do więzienia na Łąckiego kierowała polska policja, niemieckie gestapo czy radzieckie NKWD”.

Interwencję IPN w sprawie wypowiedzi Naływajczenki zapowiedział też rzecznik instytutu Andrzej Arseniuk. Nazwał ją „godną ubolewania”. Dodał, że prezes IPN Janusz Kurtyka będzie interweniował w tej sprawie podczas spotkania ze swym ukraińskim odpowiednikiem – szefem Archiwów Bezpieczeństwa Ukrainy.

– Podobne wypowiedzi służą konkretnym celom politycznym i na pewno będą się pojawiać – powiedział „Rz” historyk prof. Andrzej Chojnowski. – Politycy zniekształcają ten rozdział historii. Trudno byłoby udowodnić tezę, że polska policja zachowywała się tak jak gestapo czy NKWD.

Reakcją MSZ są zaskoczeni Ukraińcy. – Polacy nie powinni się obrażać. Dzielenie okupantów na lepszych i gorszych nie jest rzeczą możliwą, a przedwojenne więzienia lwowskie nie służyły Ukraińcom za kurorty. Przypomnę, że Polacy wyrządzili Ukraińcom wiele krzywd. Warto wspomnieć choćby obóz w Berezie Kartuskiej – mówi „Rz” Stepan Chmara, znany sowiecki dysydent pochodzący ze Lwowa.

Reklama
Reklama

Zdaniem Askolda Jeriomina, publicysty lwowskiej gazety „Wysoki Zamek”, szef SBU nie przemyślał swoich słów. – Być może nie porównywał on brutalności NKWD z działaniami polskiej policji. Była to niezbyt ostrożna wypowiedź, myślę jednak, że Naływajczenko nie chciał postawić znaku równości między polską policją a NKWD – dodał.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama