Reklama

Sąd każe „Gościowi” używać języka miłości

Katolicki tygodnik ponownie przegrał proces z Alicją Tysiąc

Publikacja: 06.03.2010 01:36

Naczelny „Gościa Niedzielnego” ks. Marek Gancarczyk

Naczelny „Gościa Niedzielnego” ks. Marek Gancarczyk

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

Naczelny „Gościa Niedzielnego” ks. Marek Gancarczyk i archidiecezja katowicka, właściciel pisma, odpowiedzą za „bezprawne porównanie Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy”. Na łamach tygodnika mają wyrazić ubolewanie, że „przez naruszenie dóbr osobistych i używanie języka nienawiści wyrządzili jej ból oraz krzywdę”. [wyimek][b][link=http://blog.rp.pl/magierowski/2010/03/05/wtorny-analfabetyzm-sedziow/]Przeczytaj[/link] komentarz Marka Magierowskiego [/b][/wyimek]

Piątkowy wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach jest prawomocny. Tylko w nieznacznym stopniu – chodzi o termin sprostowania – zmienia postanowienie sądu niższej instancji z września 2009 r. Tysiąc ma dostać 30 tys. zł zadośćuczynienia.

Sędzia Ewa Tkocz podkreśliła, że przywołanie hitlerowców w kontekście walki Alicji Tysiąc o prawo do aborcji „wywołuje skojarzenia z działalnością tych zbrodniarzy”. Uznała, że w felietonie ks. Gancarczyka o sprawie Tysiąc czuć „język nienawiści”.

– Chrześcijaństwo jest religią miłości i taki powinien być język „Gościa” – podkreśliła.

Alicja Tysiąc w 2000 r. chciała usunąć ciążę, twierdząc, że grozi jej utrata wzroku. Lekarze byli innego zdania i odmówili zgody na aborcję. Tysiąc poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a ten przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania za brak możliwości odwołania się od decyzji lekarzy.

Reklama
Reklama

W jednym z tekstów ks. Gancarczyk pisał m.in, że „mama otrzymuje nagrodę za to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono”. Sąd uznał to za nadużycie.

– Trudno się przyznać do czegoś, czego nie napisaliśmy

– stwierdził w piątek naczelny „Gościa”. – Trudno się zgodzić z tym, by nie można było aborcji nazywać zabijaniem człowieka.

W wydanym później oświadczeniu „Gość” przekonuje, że „pani Tysiąc dąży nie tyle do ochrony swoich dóbr osobistych, co do ideologicznej konfrontacji. Sąd stanął po stronie środowisk proaborcyjnych. Rozważamy możliwość złożenia skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego”.

Alicja Tysiąc nie przyjechała na ogłoszenie wyroku. Na konferencji w Warszawie skomentowała: – Może teraz, ktoś, zanim poniży lub obrazi kobietę, dobrze się zastanowi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama