Mundurowi są podejrzani o to, że na przełomie 2009 i 2010 roku przyjmowali od kierowców łapówki w zamian za odstąpienie od wypisania mandatów. Prokuratura udokumentowała przeszło 30 takich przypadków. Na tym jednak nie koniec. Policjanci mają bowiem na koncie także okradzenie samochodu. Auto zginęło w Czerwonaku pod Poznaniem.

Funkcjonariusze odnaleźli je w pobliskim Swarzędzu. Zanim jednak zwrócili pojazd, ogołocili go ze akcesoriów i przedmiotów pozostawionych przez właściciela. Zatrzymani funkcjonariusze zostali przesłuchani i zwolnieni do domów. Grozi im kara do ośmiu lat więzienia.