Reklama

Zarzuty po manifestacjach 11 listopada

Zatrzymany po czwartkowej manifestacji Robert Biedroń oskarża policję o pobicie. Ta zaś stawia mu zarzut naruszenia nietykalności funkcjonariusza

Policja zatrzymała w czwartek – po Marszu Niepodległości i kontrmanifestacjach organizacji lewicowych i antyfaszystowskich – 33 osoby. 11 z nich już usłyszało zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. Jest wśród nich Robert Biedroń z Kampanii przeciw Homofobii. Według policji miał się szarpać z funkcjonariuszem, wyrywać mu pałkę i uderzyć w twarz.

Biedroń zaprzecza. Po wypuszczeniu z komendy zwołał konferencję, na której wystąpił w kołnierzu ortopedycznym. Oskarżył policjanta o pobicie w radiowozie, którym miał jechać skuty kajdankami.

W jego obronie wystąpił poseł SLD Marek Balicki. Stwierdził, że Biedroń nie mógł pobić funkcjonariusza. – Jest człowiekiem pokojowym – mówił.

Biedroń zapowiedział, że o pobiciu powiadomi prokuraturę i że wystąpi przeciw policji do sądu. – Ma takie prawo – komentuje Maciej Karczyński, rzecznik stołecznej policji. Dodaje, że komenda dokładnie zbada zarzuty stawiane przez Biedronia.

Sześciu innych zatrzymanych (z ONR) odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy. W piątek nie usłyszeli zarzutów, bo prokuratura zleciła uzupełnienie materiału dowodowego. – Policja musi wskazać, który zatrzymany, kiedy i kogo uderzył – mówi Dariusz Ślepokura z Prokuratury Okręgowej. Ma na to czas do soboty. Inaczej zatrzymani będą przesłuchani jako świadkowie i zwolnieni.

Reklama
Reklama

Pozostałych 16 zatrzymanych odpowie jedynie za wykroczenia. 11 z nich dostało już mandaty za zakłócanie porządku.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Kraj
Weekend pod znakiem słońca. Czy po nim wrócą dwucyfrowe mrozy?
Materiał Partnera
O magii spełniania marzeń
Kraj
Warszawa stała się centrum produkcji gier wideo. Jak wygląda ten rynek?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama