Reklama

Turecki uchodźca wyjdzie z aresztu

Turek, któremu groziła ekstradycja do ojczyzny i dożywotnie więzienie, opuści polski areszt. Wstawiły się za nim organizacje praw człowieka i niemieckie MSZ

Publikacja: 19.10.2011 02:34

Turecki uchodźca wyjdzie z aresztu

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

O uwolnienie obywatela Turcji V.K. apelowały Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. A  wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców przypomniał, że V.K. ma w  Niemczech status uchodźcy politycznego i w swym kraju może być ofiarą prześladowań politycznych.

O kontrowersyjnym aresztowaniu V.K. „Rz" pisała 8 października. Turek został uznany przez swój kraj za islamskiego terrorystę, który chciał obalić ustrój i współodpowiada za śmierć 37 osób po podpaleniu hotelu i strzelaninie w mieście Sivas w 1993 r. Wyrok śmierci, który uniemożliwiałby ekstradycję z wielu państw, zamieniono mu na dożywotnie więzienie i rozesłano za nim międzynarodowe listy gończe.

Na podstawie takiego dokumentu V.K. został zatrzymany pod koniec września przez polskich pograniczników. Gorzowski sąd aresztował go na 40 dni, dając tyle czasu Turcji na sporządzenie wniosku o ekstradycję.

Niemiecki sąd, rozpatrując identyczny wniosek w 2007 r., odmówił wydalenia V.K., uznając, iż w Turcji wydano na niego wyrok na podstawie wątpliwych dowodów i ma on charakter politycznego prześladowania.

Wczoraj szczeciński Sąd Apelacyjny zamienił areszt na poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł.

Reklama
Reklama

Za uchodźcą wstawiło się niemieckie MSZ, które przesłało swemu polskiemu odpowiednikowi notę, podkreślając, iż V.K. ma status uchodźcy politycznego i zgodnie z konwencją z 1951 r. jest pod ochroną Niemiec.

– Sąd zmienił podstawę prawną aresztowania – mówi „Rz" sędzia Janusz Jaromin, rzecznik szczecińskiego Sądu Apelacyjnego. Zamiast przepisów kodeksu postępowania karnego, mówiących, że nie uznaje się przestępstw za  polityczne, jeśli towarzyszyły im działania kryminalne, sąd zastosował polsko-turecką umowę o pomocy prawnej. Wyłącza ona możliwość ekstradycji, gdy przestępstwo ma charakter polityczny. – To nie przesądza o losach wniosku o ekstradycję – zaznacza sędzia Jaromin.

– Cieszę się, że sąd tak wnikliwie zbadał sprawę – mówi broniący Turka mec. Stefan Hambura.

W zeszłym roku podobnie rozwiązano problem z Ahmedem Zakajewem ściganym przez Rosję jako czeczeński  terrorysta. Kiedy wyjechał z Polski do Wielkiej Brytanii, postępowanie w jego sprawie umorzono.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora j.kalucki@rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
„Rzecz w tym": Trzy medale i wielkie emocje. Czy to już sukces?
Kraj
Warszawska Wytwórnia Energii. Nowa panorama stolicy dzięki inwestycji za 1,65 mld złotych
Kraj
Wirtuale 2026: Nominacje dla dziennikarek „Rzeczpospolitej” i grupy PTWP
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama