Reklama
Rozwiń
Reklama

Niewiadomski, dlaczego zabił?

Patryk Pleskot napisał znakomitą książkę o Eligiuszu Niewiadomskim, zabójcy prezydenta Gabriela Narutowicza.

Publikacja: 09.12.2012 00:01

Niewiadomski, dlaczego zabił?

Foto: ROL

90 lat temu, 9 grudnia 1922 roku, Gabriel Narutowicz został wybrany pierwszym prezydentem RP.

Tekst z archiwum miesięcznika Uważam Rze Historia

Początek i koniec publikacji czyta się jak kryminał i thriller. Autor zbeletryzował bowiem kilkanaście grudniowych dni 1922 roku z życia Niewiadomskiego i Narutowicza zakończonych strzałami w Zachęcie , proces mordercy, jego ostatnie dni w celi, egzekucję pod murem cytadeli warszawskiej i pogrzeb na Cmentarzu Powązkowskim. To niemal scenariusz filmowy, w którym kulminacyjnymi momentami są śmierć ofiary i zabójcy.

Środkowa część książki nosi tytuł „Dlaczego". Autor przedstawia w niej życiorys Eligiusza Niewiadomskiego oraz kształtowanie się poglądów, które doprowadziły tego dość udanego malarza i krytyka sztuki do decyzji o zamordowaniu pierwszego prezydenta II Rzeczypospolitej.

I ten fragment książki także czyta się dobrze, bo autor wywiązał się z deklaracji: „Całą książkę starałem się napisać tak, by nie nużyła Czytelnika zbyt sztywnym i pseudonaukowym językiem, ale jednocześnie spełniała wszystkie wymogi rzetelności badawczej i warsztatu historyka".

Reklama
Reklama

Niewiadomski był boleśnie rozczarowany Polską po 1918 roku, orgią nienawiści pomiędzy partiami, oszczerstwami, demagogią i oszustwami polityków. I tu zaczynają się jego obsesje: wszystko jest winą socjalistów i Żydów. Skoro zdecydowali w jego mniemaniu o wyborze Narutowicza, postanowił go zabić, wierząc zresztą, że prezydent jest człowiekiem dobrym i szlachetnym. Z lektury książki można wyciągnąć wniosek, że to wcale nie prasowa kampania nienawiści doprowadziła Niewiadomskiego do decyzji o zabójstwie Narutowicza. Spowodowały to jego ugruntowane od 1918 roku przekonania. Uważał, że zabijając, poświęca się dla dobra narodu. Bał się, że zostanie uznany za psychicznie chorego, co pozbawiłoby go nimbu, w jego pojęciu, bohaterskiego czynu. Ale sąd nie zlecił badań psychiatrycznych. Żądał dla siebie kary śmierci, chciał być męczennikiem narodowym. Ale kult Niewiadomskiego uprawiają dziś marginalne grupki.

Październik 2012

Patryk Pleskot Niewiadomski. Zabić prezydenta, Demart

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama