Luka płacowa narusza zasady UE

Komisja Europejska dąży do równości wynagrodzeń kobiet i mężczyzn. Ale statystyki zmieniają się bardzo wolno.

Publikacja: 23.11.2023 21:00

Demonstracja zorganizowana przez Manifę Trójmiasto 2017, Gdańsk, marzec 2016 r.

Demonstracja zorganizowana przez Manifę Trójmiasto 2017, Gdańsk, marzec 2016 r.

Foto: Wojciech Stróżyk/REPORTER

Partnerem publikacji jest:

Luka płacowa między kobietami i mężczyznami w krajach Unii Europejskiej wynosi obecnie 13 procent. To oznacza, że na każde euro zarobione przez mężczyznę kobieta pracująca na takim samym stanowisku otrzymuje 87 eurocentów.

15 listopada w tym roku przypadał w całej Unii Europejskiej Dzień Równej Płacy, nie był to jednak powód do radości i świętowania. Połowa listopada to moment w roku 2023, od którego kobiety w Unii Europejskiej aż do końca grudnia będą „pracować za darmo” w porównaniu z mężczyznami.

Od dekady statystyki zarobków kobiet i mężczyzn praktycznie stoją w miejscu: przez ostatnie dziesięć lat luka płacowa zmniejszyła się o zaledwie 2,8 pkt proc. Różnicę w zarobkach pogłębia ogólna sytuacja na rynku pracy złożona z takich elementów jak łączny wpływ średnich zarobków godzinowych, średnia miesięczna liczba przepracowanych godzin (przed wszelkimi korektami z tytułu pracy w niepełnym wymiarze godzin) oraz wskaźnik zatrudnienia kobiet i mężczyzn. Biorąc pod uwagę te czynniki, różnica w wynagrodzeniach w krajach Wspólnoty wyniosła w 2018 r. 36,7 proc. Wiąże się to oczywiście także z generalnym poziomem zatrudnienia. Według danych UE za rok 2022 zróżnicowanie poziomu zatrudnienia ze względu na płeć wyniosło 10,7 proc., przy czym poziom zatrudnienia kobiet osiągnął 69,3 proc., a mężczyzn 80 proc. (dane UE-27).

Nadzieja w dyrektywie

Z okazji Dnia Równej Płacy Věra Jourová, wiceszefowa Komisji Europejskiej, i Helena Dalli, komisarz do spraw równości, zapewniły, że władze Wspólnoty nie zamierzają godzić się z nierównością, której zwalczanie jest jedną z podstawowych zasad, na których zbudowana jest Unia. „Dzień Równej Płacy przypomina nam, abyśmy kontynuowali wysiłki na rzecz wyeliminowania różnic w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn. Równa płaca za tę samą pracę lub pracę o tej samej wartości jest jedną z podstawowych zasad UE. Zostało to określone w traktacie rzymskim z 1957 r.” – przypominają w specjalnym oświadczeniu. Dodają też, że w tym roku „postęp w eliminacji zróżnicowania wynagrodzeń ze względu na płeć” popadł w stagnację, a i tak „przez lata był powolny”. „Przypomina nam to, że stereotypy dotyczące płci w dalszym ciągu wpływają na kobiety i mężczyzn we wszystkich sferach życia, w tym w miejscu pracy, i że konieczne są konkretne działania, aby wdrożyć zasadę równości wynagrodzeń”.

Obie polityczki zapewniły, że KE konsekwentnie pracuje nad zwiększeniem równości kobiet i mężczyzn w UE. O czym świadczyć ma choćby fakt, że w czerwcu tego roku weszła w życie dyrektywa w sprawie przejrzystości wynagrodzeń. Zgodnie z nową ustawą pracownicy będą mogli egzekwować swoje prawo do równej płacy za taką samą pracę lub pracę o tej samej wartości. Dyrektywa gwarantuje bowiem prawo do informacji o wynagrodzeniu. „Osoby, które doświadczyły dyskryminacji płacowej ze względu na płeć, muszą uzyskać zadośćuczynienie za nieodpłatną pracę i otrzymać z tego tytułu godziwe wynagrodzenie. Przejrzystość jest kluczem do wprowadzenia rzeczywistych zmian, a nowe przepisy stanowią ważny krok we właściwym kierunku. Wdrożenie dyrektywy przez państwa członkowskie będzie teraz kluczowe dla egzekwowania zasady równej płacy dla wszystkich obywateli UE” – uważają Věra Jourová i Helena Dalli.

A jakie dokładnie rozwiązania zawiera nowe unijne prawo? Dyrektywa w sprawie przejrzystości wynagrodzeń weszła w życie 6 czerwca 2023 r. Ustala ramy stosowania koncepcji „pracy o równej wartości” oraz kryteria obejmujące umiejętności, wysiłek, odpowiedzialność i warunki pracy. Jej zadaniem jest pomoc pracownikom w identyfikowaniu dyskryminacji, której mogą być ofiarami, i przeciwdziałaniu jej. Dyrektywa pomaga także pracodawcom ocenić, czy ich struktury płac są zgodne z zasadą równości wynagrodzeń. Państwa członkowskie mają trzy lata na wprowadzenie tych rozwiązań do prawa krajowego. Dyrektywa ma gwarantować, że kobiety i mężczyźni w UE otrzymają realnie tę samą płacę za taką samą pracę. Komisja Europejska zamierza również wspierać „rozwój narzędzi i metodologii dla europejskich pracodawców, aby skorygować wszelkie nieuzasadnione różnice w wynagrodzeniach ze względu na płeć”. Na ten cel Komisja przeznaczy 6,1 mln euro w ramach programu „Obywatele, równość, prawa i wartości” (CERV).

Szklany sufit i ściany

Jaki wpływ na rynek pracy i warunki zatrudnienia ma niwelowanie luki płacowej między mężczyznami i kobietami? Zdaniem eksperta Team Europe Direct Polska, profesora Uniwersytetu Łódzkiego Łukasza Arendta, wpływ ten jest pozytywny „niezależnie od tego, czy mówimy o Polsce czy innych krajach Unii Europejskiej”.

– Występowanie luki płacowej jest wynikiem różnych, często nakładających się na siebie procesów – podkreśla prof. Arendt w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Wśród nich wymienia się głównie to, że kobiety częściej niż mężczyźni pracują w zawodach czy branżach, gdzie wynagrodzenia są relatywnie niskie, a równocześnie są niedoreprezentowane w grupie stanowisk kierowniczych (tzw. szklany sufit i szklane ściany); częściej pracują na część etatu; a także częściej wykonują prace nieodpłatne. Do tego dochodzą sytuacje dyskryminacji płacowej, gdzie za taką samą pracę otrzymują niższe wynagrodzenia niż mężczyźni. W wyniku nałożenia na siebie tych czynników luka płacowa – zgodnie z danymi Eurostatu za 2021 r. – wynosi niemal 13 proc. w Unii Europejskiej, przy czym warto podkreślić, że w Polsce kształtuje się na jednym z najniższych poziomów wśród krajów członkowskich (4,5 proc.).

A jakie są główne przyczyny powstawania luki płacowej? W opinii dr hab. Aleksandry Szczerby, prof. gorzowskiej Akademii im. Jakuba z Pardyża i ekspertki Team Europe Direct/projekt EUHatEq, są one złożone i „nie wynikają wyłącznie ze zróżnicowania wysokości wynagrodzenia kobiet i mężczyzn w umowach o pracę, co dałoby się zapewne zniwelować przy wykorzystaniu obowiązującego od blisko 70 lat w UE zakazu dyskryminacji płacowej”.

Zgubne stereotypy

– Na tę sytuację wpływa jednak dużo więcej czynników, takich jak przerwy w karierze zawodowej, praca w niepełnym wymiarze czasu, pionowa i pozioma segregacja rynku pracy, nierównomierne obciążenie nieodpłatną pracą na rzecz gospodarstwa domowego – uważa ekspertka. I dodaje, że wymienione przez nią czynniki składające się na nierówność płacową w większym stopniu obciążają kobiety niż mężczyzn.

Powodem są m.in. utrzymujące się stereotypy dotyczące ról społecznych – a zwłaszcza opiekuńczych – definiujących społeczne obowiązki obu płci. – Nic więc dziwnego, że luka płacowa działa cały czas na niekorzyść kobiet. Nie oznacza to oczywiście, że celem powinno być odwrócenie tego trendu na niekorzyść mężczyzn. Powinniśmy bowiem dążyć do wyeliminowania tego negatywnego zjawiska i do osiągnięcia faktycznej równości wynagrodzeń – bez względu na płeć – za pracę taką samą lub tej samej wartości. Zwłaszcza że luka płacowa na poziomie 13 proc. to nie koniec problemów zróżnicowania sytuacji ekonomicznej. Trzeba mieć na względzie, że luka emerytalna jest około dwukrotnie wyższa – wraz z wiekiem wzrasta więc ryzyko ubóstwa kobiet – podkreśla prof. Aleksandra Szczerba.

Od marca 2023 r. UE prowadzi kampanię na rzecz zwalczania stereotypów związanych z płcią i tradycyjnie przypisanymi rolami, krępującymi rozwój osobisty i działania zawodowe kobiet i mężczyzn. Według danych UE 44 proc. Europejczyków jest przekonanych, że najważniejszą rolą kobiety jest zajmowanie się domem i rodziną, a jednocześnie tylko 8 proc. najważniejszych pozycji w dużych firmach (CEO) zajmowanych jest przez kobiety. „Stereotypy dotyczące płci mogą ograniczać nasze możliwości i aspiracje w zakresie wyboru kierunku studiów lub szkolenia, kontynuowania kariery zawodowej i dokonywania prostych wyborów życiowych, takich jak wybór hobby. (…) Stereotypy płci ograniczają wolność każdego człowieka. Dlatego ważne jest, aby je zwalczać” – uważają autorzy kampanii #EndGenderStereotypes.

Sprzężenie zwrotne

Czy zmniejszenie, a może nawet zlikwidowanie luki płacowej jest możliwe? Według prof. Łukasza Arendta jednym z głównych czynników, które o tym zadecydują, będzie zwiększenie udziału kobiet w rynku pracy, ponieważ nadal także w Polsce stopa zatrudnienia mężczyzn jest wyraźnie wyższa niż kobiet.

– Równocześnie większy udział kobiet w rynku pracy będzie prowadził do zmian w branżowej strukturze zatrudnienia, oddziałując pozytywnie na innowacyjność polskiej gospodarki i wielkość luki płacowej. Mamy więc tu do czynienia z efektem sprzężenia zwrotnego. Warto pamiętać, że Polska zobowiązała się, zgodnie z zapisami Planu Działania na rzecz Europejskiego Filaru Praw Socjalnych, do osiągnięcia stopy zatrudnienia osób w wieku 20–64 lata na poziomie 78 proc. do 2030 r. Nie będzie to możliwe bez zwiększenia aktywności kobiet na rynku pracy – podkreśla ekspert.

Aktywność ta jest jednak zależna od warunków pracy, m.in. od wysokości wynagrodzenia. – Zmniejszanie luki płacowej de facto oznacza wzrost płacy w grupie kobiet, a wyższe wynagrodzenie zwiększa nie tylko liczbę osób chętnych do podejmowania pracy, ale również ich motywację do tego, aby pracę wykonywać rzetelnie. A polska gospodarka potrzebuje zmotywowanych pracowniczek i pracowników – uważa prof. Arendt.

Partnerem publikacji jest:

Luka płacowa między kobietami i mężczyznami w krajach Unii Europejskiej wynosi obecnie 13 procent. To oznacza, że na każde euro zarobione przez mężczyznę kobieta pracująca na takim samym stanowisku otrzymuje 87 eurocentów.

Pozostało 98% artykułu
Wymiar sprawiedliwości
Sąd nie zbadał, jak działa Pegasus. Oparł się na doniesieniach medialnych
granica
Ukraińska soja wysypana z wagonu w Dorohusku. Policja potwierdza
Polska-Ukraina
Ukraiński rzepak wysypany na tory w Dorohusku. Minister ostrzega: Bezkarne zbrodnie zawsze wracają
Kraj
Znów więcej papierosów od Łukaszenki. Radykalny wzrost przemytu
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Kraj
Zwolnieni przez PiS specjaliści od koni wracają do stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie
Kraj
Bójka w Płońsku zarejestrowana przez monitoring