Joanna Ćwiek-Świdecka: Prezydent deklaruje weto w sprawie aborcji, koalicja szuka planu B

Uchwalenie pierwszych zmian aborcyjnych, mimo niechęci prezydenta, ma być sygnałem, że koalicja wywiązuje się z obietnic przedwyborczych.

Publikacja: 10.07.2024 20:21

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących prawa do przerywania ciąży

Foto: PAP/Marcin Obara

W tym tygodniu Sejm zajmie się ustawą dekryminalizująca aborcję. Prezydent Andrzej Duda już zapowiedział, że nawet jeśli zostanie ona uchwalona, to i tak jej nie podpisze. Można mieć jednak wątpliwości, czy prezydent w ogóle wiedział, o czym mówił.

W Sejmie są obecnie procedowane cztery projekty ustaw dotyczące legalizacji aborcji. Jeden z nich, który będzie procedowany na rozpoczynającym się w czwartek posiedzeniu, dotyczy zmian w kodeksie karnym – polegają one na zniesieniu kary więzienia za przeprowadzenie lub pomoc w aborcji za zgodą kobiety. Chodzi tu o np. takie przypadki, gdy kobiecie, która planuje aborcję, koleżanka, matka czy partner pomagają zorganizować wyjazd za granicę czy kupić tabletki poronne. To także koło ratunkowe dla organizacji udzielających kobietom wsparcia w aborcji.

Stanowcze weto prezydenta w sprawie aborcji

Andrzej Duda zapytany o tę nowelizację w wywiadzie udzielonym TVN 24 powiedział wprost, że jej nie podpisze. - Aborcja to dla mnie zabijanie ludzi – tłumaczył prezydent. Odpowiedział stanowczo, choć sprawiał wrażenie, że nie wie, o czym jest mowa, bo dopytywał, o co chodzi z tą „dekryminalizacją aborcji”. Podkreślał, że jest przeciwko karaniu kobiet, które ciążę przerwały, natomiast pomaganie w aborcji „to zupełnie inna sprawa”. I powinna być za to przewidziana kara.

Czytaj więcej

Polacy w Sejmie wypowiedzą się w sprawie aborcji

Opinia prezydenta nie do końca jest spójna z poglądami Polaków. Według sondażu IBRiS dla DGP i RMF sprzed kilku dni takich zmian w prawie oczekuje 52,8 proc. ankietowanych Polaków.

Kto poprze ustawę aborcyjną?

Koalicja rządząca zdaje się jednak w tej sprawie (jak i w innych kwestiach światopoglądowych) nie odpuszczać. „Będziemy głosować za depenalizacją aborcji. Będziemy głosować za związkami partnerskimi jako projektem rządowym, chociaż nie wszystkich udało mi się przekonać. Kończymy dyskusję, czas na decyzje” – napisał na platformie X premier Donald Tusk.

Jaki jest sens pracowania nad czymś, co z góry skazane jest na niepowodzenie? Po pierwsze kwestie aborcyjne były istotną obietnicą złożoną w czasie kampanii wyborczej, a zwrot w kierunku kobiet i ich praw dał rządzącym ugrupowaniom przychylność wyborczyń. Dalsze zwlekanie z realizacją tej obietnicy będzie źle widziane. Tym bardziej że już samo przełożenie przez marszałka Szymona Hołownię debaty aborcyjnej z marca na okres po wyborach samorządowych spowodowało spięcia w koalicji.

Także piątkowe głosowanie nad dekryminalizacją będzie testem dla koalicji, bo przegłosowanie ustawy pokazałoby jej jedność. Czy to się uda? Na razie wiadomo, że za ustawą zagłosuje na pewno Lewica i Koalicja Obywatelska. Przypuszczalnie znaczna część Polski 2050 też się za nią opowie. Niepewne jest to, jak zagłosuje PSL – część posłów już zapowiedziała, że żadnych zmian nie poprze. – Od kilku dni zajmujemy się szukaniem głosów w rządzącej koalicji – mówi nam jedna z posłanek pracująca nad ustawą.

Czytaj więcej

Współautorka projektu aborcyjnego KO: Mamy prawo do bezpiecznej aborcji

Czy będzie plan B w sprawie aborcji?

Dodaje też, że ten trud jest wart jego podjęcia, bo nawet jeśli prezydent zawetuje ustawę, to i tak będzie to sygnał dla prokuratorów, że czasy się zmieniły i by nie podchodzili do takich spraw zbyt restrykcyjnie.

Pytanie jednak, czy będą w ogóle musieli, bo posłanki rządzącej koalicji mówią po cichu, że szukają już sposobu, jak to prezydenckie weto obejść. – Wykorzystamy każdy możliwy fortel. Poradzimy sobie tak samo, jak zrobiliśmy, gdy prezydent Duda zawetował pigułkę „dzień po” – mówi jedna z nich.

W tym tygodniu Sejm zajmie się ustawą dekryminalizująca aborcję. Prezydent Andrzej Duda już zapowiedział, że nawet jeśli zostanie ona uchwalona, to i tak jej nie podpisze. Można mieć jednak wątpliwości, czy prezydent w ogóle wiedział, o czym mówił.

W Sejmie są obecnie procedowane cztery projekty ustaw dotyczące legalizacji aborcji. Jeden z nich, który będzie procedowany na rozpoczynającym się w czwartek posiedzeniu, dotyczy zmian w kodeksie karnym – polegają one na zniesieniu kary więzienia za przeprowadzenie lub pomoc w aborcji za zgodą kobiety. Chodzi tu o np. takie przypadki, gdy kobiecie, która planuje aborcję, koleżanka, matka czy partner pomagają zorganizować wyjazd za granicę czy kupić tabletki poronne. To także koło ratunkowe dla organizacji udzielających kobietom wsparcia w aborcji.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kraj
Franciszek zdecydował co dalej z abp. Markiem Jędraszewskim
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Kraj
Leszek Miller: Sprawa Romanowskiego? Mogło dojść do prawniczego sabotażu
Kraj
Lawina wniosków o uchylenie immunitetów posłów PiS. W tle miesięcznice i sporny wieniec
Kraj
Pięć osób w szpitalu. W Lublinie autobus wjechał w przystanek
Kraj
Migalski: Koalicja 15 października może ugrząźć w podstawianiu sobie nóg