Prof. Gersdorf pisze w liście, że odesłanie sędziego w stan spoczynku wymaga  postanowienia głowy państwa. Powinno ono być opublikowane i dla uzyskania ważności zawierać kontrasygnatę, czyli podpis prezydenta.

Ponieważ pismo o przejściu w stan spoczynku, które otrzymała prof. Gersdorf nie spełnia takich warunków - nie ma ono mocy prawnej.

Czytaj też: Morawiecki o Gersdorf: nie jest już dzisiaj I prezes SN

Małgorzata Gersdorf zaznacza też, że długość jej kadencji wprost regulują przepisy konstytucji i nawet jeśli pismo od prezydenta Dudy o jej przejściu w stan spoczynku spełniałoby te warunki - nie mogłoby spowodować przerwania jej kadencji.

"Biorąc to pod uwagę stwierdzam, że moja kadencja trwa do 30 kwietnia 2020 i jestem zobowiązana do sprawowania tego urzędu z mocy najwyższego prawa Rzeczypospolitej Polskiej - Konstytucji RP" - napisała prof. Małgorzata Gersdorf.