- Dalej uważam, że złamano konstytucję i dalej uważam, że będę prezesem Sądu Najwyższego do 2020 roku - w swojej opinii i świata na pewno też - mówiła I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf.

- To sędziowie łamią konstytucyjny trójpodział władz i ingerują w szczególności we władzę ustawodawczą - ocenił Stanisław Piotrowicz, szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Dodał, że wszystkie czynności, które prof. Małgorzata Gersdorf zamierzałaby podjąć jako pierwsza prezes Sądu Najwyższego, będą z mocy prawa nieważne i nieskuteczne.

Największa grupa respondentów (42 proc.) uważa, że prof. Małgorzata Gersdorf wciąż jest prezesem Sądu Najwyższego. Przeciwnego zdania jest 29 proc. ankietowanych. Taki sam odsetek badanych nie umiał zająć w tej sprawie jednoznacznego stanowiska.

- Opinię o tym, że prof. Małgorzata Gersdorf jest prezesem Sądu Najwyższego, częściej podzielają osoby mające powyżej 55 lat (53 proc.), ankietowani o wykształceniu wyższym (45 proc.) oraz respondenci z miast liczących do 200 tysięcy mieszkańców (48 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.

Krajowa Rada Sądownictwa wydała stanowisko w sprawie sytuacji w Sądzie Najwyższym. KRS podkreśla, że datę przejścia prof. Małgorzaty Gersdorf w stan spoczynku stwierdził Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, stosownie do art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym.

Nie ma podstaw do twierdzenia, że stanowisko I prezesa SN jest nieobsadzone. To konsekwencja unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. Żadne nowelizacje tego nie zmienią – pisze sędzia SN.