Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta RP, przekazał w poniedziałek w mediach społecznościowych, że Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu ustawy o rynku kryptoaktywów. Przekonywał przy tym, że głowa państwa korzysta z konstytucyjnej prerogatywy tylko wtedy, kiedy przepisy zagrażają wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa. To drugie w ostatnim czasie weto ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Finansów – w ubiegłym tygodniu prezydent nie podpisał nowelizacji ustawy o fundacjach rodzinnych. 

Prezydent Karol Nawrocki zawetował kolejną ustawę. Adrian Zandberg komentuje

Zdaniem Adriana Zandberga rynek kryptowalut wymaga regulacji. – To jest dla mnie oczywiste. Jest też oczywiste i mało zaskakujące, że prezydent Nawrocki jest prezydentem dużo bardziej konfederackim, niż prezydentem w duchu tradycji Lecha Kaczyńskiego chociażby. Więc ja nie jestem tymi wetami zaskoczony – stwierdził w TVP Info. 

Czytaj więcej

Prezydent Karol Nawrocki podpisał cztery ustawy, jedną zawetował

Współprzewodniczący partii Razem ocenił, że dwa ostatnie weta prezydenta – do ustawy o rynku kryptoaktywów i ustawy o fundacjach rodzinnych, są „z ducha balcerowiczowskie”. – Są takie opowieści, że nie wolno regulować, że trzeba pozwolić bogatym się bogacić – zwrócił uwagę. – Prawda jest taka, że mamy z tymi fundacjami rodzinnymi w Polsce problem na własne życzenie. Mówię o tym, bo my w Razem byliśmy jedynymi w Sejmie, którzy kiedy ta źle skonstruowana ustawa była przyjmowana, głosowaliśmy przeciw. Wtedy wszyscy mówili, że to jest super, że to jest tylko kwestia sukcesji w małych firmach rodzinnych – zauważył. 

Kto korzysta z fundacji rodzinnych? Adrian Zandberg mówi o „patologii”

– Mówiliśmy wtedy, bezskutecznie przekonując resztę parlamentu (...), że to się skończy tak, że wprowadzamy sobie dziurę do systemu podatkowego, z której różni nieuczciwi ludzie będą korzystać – podkreślił poseł Razem. Jego zdaniem zawetowana przez prezydenta nowelizacja to „zajęcie się drobnym elementem większego problemu”. – Szkoda, że to nie zostanie wprowadzone, bo to trzeba uszczelnić. Ale aby była jasność – to, co rząd zaproponował, było skrajnie niewystarczające. Tam tych patologii jest dużo więcej – powiedział Zandberg. W jego ocenie z fundacji rodzinnych korzystają m.in. „oszuści, którzy wykorzystują tę instytucję do tego, żeby obniżać dochody budżetu państwa”. 

Polityk Razem przyznał jednak, że ostatnie weto prezydenta nie jest dla niego zaskoczeniem, a Karol Nawrocki „grał w otwarte karty” w tej sprawie. – Przecież w trakcie kampanii wyborczej jasno mówił o tym, jak blisko jest mu do Konfederacji, podpisywał jakieś wspólne pakty czy zobowiązania ze Sławomirem Mentzenem, więc jesteśmy dokładnie w tym miejscu, w którym było wiadomo, że będziemy – podsumował. 

Dlaczego Karol Nawrocki zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów

Rzecznik prezydenta, wyjaśniając w poniedziałek weto w sprawie ustawy o rynku kryptoaktywów, napisał, że według prezydenta przepisy dotyczące blokowania domen były „niejasne i stwarzały pole do nadużyć”, a ich stosowanie mogłoby pozbawiać obywateli dostępu do cyfrowych środków „za pomocą jednego kliknięcia”. Wskazywał również na alternatywę stosowaną w Unii Europejskiej, czyli proste listy ostrzeżeń zamiast odcinania całych serwisów, oraz zwracał uwagę na nadmierną objętość ustawy i zbyt wysokie opłaty nadzorcze, które jego zdaniem faworyzowałyby duże korporacje kosztem mniejszych firm i innowacji.

Czytaj więcej:

Zmiany w przepisach podatkowych Nie będzie zmian dla fundacji rodzinnych. Dlaczego prezydent zawetował ustawę?

Pro

Minister finansów Andrzej Domański ocenił te argumenty zupełnie inaczej, podkreślając, że prezydent zawetował ustawę „wbrew klientom i inwestorom rynku kryptoaktywów”, a brak regulacji oznacza, że osoby korzystające z takich usług pozostaną bez ochrony. Dodał, że projekt miał dostosować polskie przepisy do unijnego rozporządzenia MiCA i zapewnić nadzór KNF nad sektorem, a jego odrzucenie – jak wskazywał – utrwala chaos i uniemożliwia uporządkowanie rynku.