Reklama

Największa korupcja jest w służbie zdrowia

Łapówkarstwo znalazło się na piątym miejscu wśród problemów Polaków

Publikacja: 17.01.2008 04:30

Największa korupcja jest w służbie zdrowia

Foto: Fotorzepa, Marcin Bielecki Mar Marcin Bielecki

Korupcja nie jest największym problemem trapiącym Polaków – wynika z przygotowanego przez Fundację Batorego „Barometru korupcji 2007”. To już ósma edycja takich badań. Przeprowadziło je w grudniu 2007 r. Centrum Badania opinii społecznej na reprezentatywnej próbie 870 osób.

Na liście najważniejszych problemów korupcja znalazła się na piątym miejscu. Pierwszą pozycję zajęło zatrudnienie i bezrobocie, a drugą – bieda. Tuż za korupcją uplasowała się przestępczość. Postrzeganie znaczenia korupcji jako ważnego problemu społecznego jest jednak stabilne. Zarówno w 2006 r., jak i w minionym, 44 proc. badanych uznało ją za ważny społeczny problem.

Według badań prof. Anny Kubiak, autorki „Barometru”, korupcja występuje najczęściej w służbie zdrowia. Taką ocenę wystawiło jej 58 proc. badanych. Przez poprzednich pięć lat, do 2006 r., na pozycji lidera był świat polityki. Teraz działacze partyjni, radni, posłowie i senatorowie (44 proc.) zajmują drugie miejsce. Nie ma więc przełomu – czarny wizerunek klasy politycznej uznano za zjawisko utrwalone. Wśród polityków najczęściej wymienianych jako skorumpowani pierwsze miejsce zajęli członkowie Samoobrony.

Do osobistej znajomości z osobami przyjmującymi łapówki w ubiegłym roku przyznawali się głównie mieszkańcy wielkich miast (powyżej 500 tys. mieszkańców – 18 proc.), którzy własne warunki materialne oceniali jako złe. Z badań wynika także, że zwolennicy PiS, a przeciwnicy obecnego rządu, częściej niż pozostali wskazują na znajomość biorących łapówki, a także sygnalizują częstszą obecność korupcji i szersze jej rozpowszechnienie.

9 proc. badanych przyznaje się do wręczenia łapówki w 2007 i 2006 r., podczas gdy w 2005 – 15 proc.

Reklama
Reklama

W badaniach z 2007 r. dość istotnie zmieniły się deklaracje dotyczące liczby znajomych osób biorących łapówki. Rzadziej przyznawano się do takich znajomości. Częściej niż w latach poprzednich respondenci (53 proc.), którzy znają takie osoby, deklarują, że jest ich 2 do 4. Zdecydowanie mniej respondentów deklaruje znajomość wielu łapówkarzy, tzn. pięciu lub więcej (28 proc.).

Badani niechętnie mówili, że sami wręczali łapówkę. Podobnie jak w roku ubiegłym tylko 9 proc. z nich przyznało się do takiego procederu. W 2005 roku takich osób było 15 proc.

Na pytanie, gdzie i w jakich sytuacjach korumpowali urzędników najczęściej padała odpowiedź, że w szpitalach lub przychodniach– 52 proc. O wiele rzadziej według respondentów do korupcji dochodzi podczas kontroli drogowej – tak odpowiedziało 18 proc., czy w urzędach (powiatowych, miejskich i gminnych) – 17 proc. Badani sporadycznie spotkali się z łapownictwem w szkołach, na uczelniach – 3 proc., przy załatwianiu pracy i w wymiarze sprawiedliwości – po 1 proc.

Niewielu badanych (3 proc.) przyznało się, iż próbowało wręczyć łapówkę, ale odmówiono jej przyjęcia.

Wśród zagrożonych korupcją dziedzin, mimo ostatnich spektakularnych zatrzymań, nie odnotowano sportu. Stało się tak nie dlatego, że tam korupcja nie występuje, tylko dlatego, że sport nie był badany. Coraz więcej przestępstw korupcyjnych wychodzi na jaw. W 2006 r. policja prowadziła 7 tys. takich spraw, w sądach zakończyło się kilkaset z nich.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama