Chodzi o słowa ministra z kwietnia. Grad w rozmowie z Moniką Olejnik w Radiu Zet powiedział, że w Polskim Radiu „dochodziło do fałszowania protokołów z posiedzenia zarządu”.

Zarząd publicznego radia pozwał go za to do sądu. Dziś o godz. 13 w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbędzie się pierwsza rozprawa. W uzasadnieniu pozwu prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański napisał, że jego zdaniem Aleksander Grad wykorzystał swą funkcję do znacznego obniżenia zaufania publicznego do Polskiego Radia.

– Minister Skarbu Państwa, który jest właścicielem Polskiego Radia, powinien dbać o jego dobry wizerunek – mówi Czabański. – Chcę udowodnić ministrowi, że nie może bezkarnie nikogo oskarżać za niepopełnione czyny.

Według prezesa minister, wypowiadając się w sprawie rzekomych fałszerstw, powinien wiedzieć, że kilka dni wcześniej prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, nie dopatrując się żadnego przestępstwa, a sąd wydał dwa prawomocne wyrok w tej sprawie.

Dzisiejsza rozprawa jest kolejną odsłoną sporu między resortem skarbu a rozgłośnią. W maju sąd uznał za bezzasadny wniosek ministerstwa, w którym domagało się wyznaczenia w radiu kuratora.