Reklama

Kto roztoczył parasol ochronny nad baronem SLD

Grzegorzowi K. z Sierpca policja chciała założyć podsłuch, by sprawdzić, czy ma związek z porywaczami. Zablokowali to szefowie radomskiej komendy.

Publikacja: 22.11.2008 00:56

Krzysztof Olewnik został uprowadzony w 2001 roku. Bandyci zamordowali go po dwóch latach przetrzymyw

Krzysztof Olewnik został uprowadzony w 2001 roku. Bandyci zamordowali go po dwóch latach przetrzymywania

Foto: Agencja Gazeta

„Rz” dowiedziała się o istnieniu dokumentu, który może wskazywać na to, że nad Grzegorzem K., lokalnym działaczem lewicy, ktoś trzymał parasol ochronny. Uniemożliwiono policjantom sprawdzenie jego roli w tej sprawie. Mimo niejasnej roli K. do dziś nie ma zarzutów w sprawie.

Z naszych ustaleń wynika, że w 2002 roku, kilka miesięcy po uprowadzeniu Krzysztofa Olewnika, funkcjonariusze prowadzący poszukiwania chcieli założyć podsłuch Grzegorzowi K. i kilku innym osobom. Lokalny baron SLD pojawił się w sprawie, bo skontaktował rodzinę porwanego z miejscowym bandytą, który oferował pomoc w odnalezieniu Krzysztofa.

Policjanci liczyli, że ustalą, z kim kontaktuje się K., i dzięki temu wpadną na trop porywaczy. Szef policyjnej grupy poszukiwawczej Remigiusz M. sporządził wykaz osób, którym chciano założyć podsłuchy. Listę przedstawił do akceptacji przełożonym. Ale szefowie nie dali zgody na podsłuchiwanie lokalnego polityka. Na wniosku o podsłuch znajduje się odręczna adnotacja policjanta, który przy przekreślonym nazwisku Grzegorza K. dopisał: „z polecenia komendanta wojewódzkiego policji”.

[wyimek]Grzegorz K. skontaktował rodzinę z gangsterem, który mógł mieć związek z porywaczami [/wyimek]

Z podsłuchiwania K. zrezygnowano. Pozostałym z listy podsłuchy założono.Lista nazwisk powstała w szczególnym momencie.

Reklama
Reklama

W 2002 r. Włodzimierz Olewnik – ojciec Krzysztofa – zniecierpliwiony bezczynnością śledczych nawiązał kontakt z gangsterem z Sierpca Eugeniuszem D. ps. Gienek.

Pośrednikiem, przez którego biznesmen dotarł do bandyty, był liczący się w lokalnym środowisku polityk Grzegorz K., były starosta sierpecki. K. utrzymuje, że chciał jedynie pomóc rodzinie.

Gangster spotykał się z Włodzimierzem Olewnikiem, przekazywał mu listy napisane ręką Krzysztofa, których treść mogła wskazywać, że miał kontakt z porywaczami. Informował, kiedy będą od nich telefony. Polityk był obecny podczas niemal wszystkich rozmów „Gienka” z biznesmenem i kiedy ten wręczał gangsterowi pieniądze („Gienek” wyłudził od rodziny 160 tys. zł).

Podejrzewano, że gangster naprawdę ma kontakt z porywaczami. Właśnie dlatego policja zamierzała podsłuchać również polityka, który pełnił funkcję pośrednika.

Kto konkretnie zastopował te zamierzenia? Kto i dlaczego chciał chronić Grzegorza K.? To do dziś wielka niewiadoma.

Remigiusz M., szef policyjnej grupy, która przez trzy pierwsze lata poszukiwała ofiary, milczy.

Reklama
Reklama

– Nie odpowiem na żadne pytanie – stwierdził, odsyłając nas do swojego adwokata.

– Nic mi o tym nie wiadomo – odpowiedział na pytania „Rz” Grzegorz K.

Wiedzę o liście mógł posiadać Maciej Książkiewicz, były komendant wojewódzki policji w Płocku, a później zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Radomiu. Ale on już nie żyje.

Książkiewicz był znajomym Wojciecha K. – policjanta, który zainicjował imprezę w domu Krzysztofa Olewnika, po której został on uprowadzony. Wojciech K. z kolei znał barona SLD z Sierpca i to on poznał z nim Włodzimierza Olewnika. Za adnotacją może stać jeden z wiceszefów radomskiej komendy, który wówczas nadzorował m.in. pion kryminalny i dochodzeniowy. Dziś ci komendanci z Radomia są już na emeryturze.

Czy wykreśleniem nazwiska K. z listy podsłuchów zajmie się gdańskie biuro Prokuratury Krajowej badające błędy w sprawie Olewnika? Nie wiadomo. Zbigniew Niemczyk, naczelnik delegatury, nie chce informować o śledztwie. Wyjaśnienie sprawy jest szczególnie ważne ze względu na od dawna istniejące sugestie, że z policji przeciekały do porywaczy ważne informacje.

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorów:

Reklama
Reklama

[mailto=m.kowalewski@rp.pl]m.kowalewski@rp.pl[/mail] [mailto=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail] [/i]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama