Dowodów na powyższą tezę nie trzeba szukać daleko. Wystarczy zacząć czytać “Wyborczą” od początku. Na stronie 4 wylany ostatnio z rządu minister Zbigniew Ćwiąkalski postanawia zacząć sypać. - Tak, doszło do dość ostrego starcia z ministrem Klichem - ujawnia kulisy rządowych sporów o cięcia w wydatkach. O co jeszcze się spierano? Może w następnym odcinku, w każdym razie telefonu do Ćwiąkalskiego wyrzucać nie warto. Do Klicha też - według “Gazety” może być następnym do odstrzału.
Problemy z pracownikami ma też Watykan. A ściślej - z tymi, których kiedyś odrzucił, a niedawno znów przyjął do katolickiej wspólnoty. Okazało się, że niektórzy z nich znacznie poważniej traktują "Protokoły mędrców Syjonu" niż nawoływania Jana Pawła II do dialogu z Żydami. - Wyraźnie Benedykt XVI odchodzi od linii, którą nakreślił i realizował Jan Paweł II. To nie jest dobra sytuacja - grzmi cytowany w “Dzienniku” - za Polskim Radiem - marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. - W ogóle uważam, że Benedykt XVI popełnia błąd za błędem - dodaje.
Takich poglądów nie można zostawić bez komentarza. - Marszałek narusza zasadę autonomii państwa i Kościoła - odpowiada bp Tadeusz Pieronek. Szczęśliwie politykiem nie jest Jan Turnau, który w “Gazecie” też odrzuca pomysły papieża. - Myślę, że różni go od Jana Pawła II brak duszpasterskiej mądrości. (..) Walczy namiętnie z takimi czy innymi poglądami, wciąż popełniając gafy.
Życiem wewnętrznym Kościoła zajęła się też “Polska”. Jej dziennikarka sprawdza, “jak to jest z księżmi na czacie”. - Seksspotkania nie kłócą się z celibatem - dowiaduje się od “Księdza uległego“. Niezastąpiony bp Pieronek i tym razem jest na posterunku. - Jakoś nie ma sytuacji, że do biskupów zgłasza się połowa księży i mówi, że chce się żenić. Dla równowagi sięgam znów po “Wyborczą” - tam z kolei o młodzieńcu, któremu również seksspotkania się z niczym nie kłócą, a najszczęśliwiej robi mu się, gdy przywdzieje sutannę i poudaje księdza. Jego proboszcz rozbraja szczerością. - Nie mogę zajmować się sprawami wszystkich parafian.
Doskonale sprawami “parafian” zajmuje się za to Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS. - Powstrzymuje katolickich posłów PiS od złożenia własnego projektu ustawy o in vitro - narzeka w “Gazecie” Artur Zawisza. Odrzucony z PiS, a jakże.