Dramatyczne wydarzenia rozegrały się we wtorek rano. Mężczyzna zabrał syna na spacer, a potem zadzwonił do matki chłopca. Zagroził, że go zabije. Dlaczego? Jak tłumaczą policjanci, związek 33-latka się rozpadał. Matka chłopca zamierzała odejść, a mężczyzna nie chciał do tego dopuścić. Kobieta zaalarmowała policję. Funkcjonariusze przeczesali teren. Wkrótce natknęli się na ciała.
- Choć prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo, nic nie wskazuje, by do tragedii mógł się przyczynić ktoś z zewnątrz - wyjaśnia Sławomir Konieczny, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.