Reklama

Powódź, czyli jak wygrać wybory samorządowe

W kampanii będzie się liczyć tylko to, jak władza poradziła sobie z wielką wodą
W sierpniu po ulewnych deszczach wylała w Bogatyni rzeka Miedzianka. Powódź zniszczyła jedną czwartą

W sierpniu po ulewnych deszczach wylała w Bogatyni rzeka Miedzianka. Powódź zniszczyła jedną czwartą miasta. Straty oszacowano na ok. 300 mln zł

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

Mieszkańcy Bogatyni przyzwyczaili się już do tego widoku: co weekend biała terenowa toyota z urzędu zajeżdża do powodzian. To burmistrz Andrzej Grzmielewicz (PiS), który ubiega się o reelekcję, sprawdza postępy prac w zniszczonych domach. A przy okazji wręcza lodówki, pralki i odkurzacze z darów, które napłynęły do miasta.

Zdaniem Jerzego Goszczyckiego, kontrkandydata Grzmielewicza popieranego przez PO, to dalszy ciąg autopromocji, którą burmistrz zaczął już pierwszego dnia powodzi. – Zamiast zająć się kierowaniem sztabem, w świetle kamer rozdawał chleb i wodę – wytyka.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama