Reklama

Agentka Jej Królewskiej Mości

Krystyna Skarbek była kobietą niezwykłą. Wywodziła się z rodu szlacheckiego o tradycjach sięgających Bolesława Chrobrego, w czasie wojny była agentką brytyjskiego wywiadu, po jej zakończeniu zainspirowała Iana Flemminga do stworzenia postaci Vesper w pierwszej części serii o Jamesie Bondzie a zginęła tragicznie, ale w jakże romantycznych okolicznościach – zasztyletowana przez niedoszłego kochanka.

Publikacja: 15.06.2012 07:00

Madeleine Masson, Wojna moja miłość. Krystyna Skarbek – ulubiona agentka Churchilla Vesper

Madeleine Masson, Wojna moja miłość. Krystyna Skarbek – ulubiona agentka Churchilla Vesper

Foto: Uważam Rze

1 maja 1908 roku urodziła się Krystyna Skarbek. Tekst z tygodnika "Uważam Rze"

Historia na scenariusz szpiegowski? Jeszcze jaki! Niestety tak barwne życie nie znalazło dorównującego mu talentu. Wydana w tym roku w Polsce biografia autorstwa Madeleine Masson jest co prawda lekturą, od której trudno się oderwać, ale tylko dlatego, że takiej historii po prostu nie da się spaprać.

Zobacz na Empik.rp.pl

Z „Wojny mojej miłości" momentami więcej dowiadujemy się, gdzie były najlepsze sklepy z bielizną damską w Paryżu międzywojnia, jakie halki preferowała Skarbek i jak przystojni byli mężczyźni z jej otoczenia, niż ważnych faktów z jej życiorysu. Chociaż Masson zrobiła stosowną kwerendę, przepytała dziesiątki znajomych i świadków, efektem tych działań jest literatura dla kobiet, w nie najlepszym niestety tego określenia znaczeniu. Oto próbka: „Ona szybko stwierdziła, że wyszła za mąż za człowieka o skomplikowanym charakterze, ale ponieważ bardzo ją pociągał i nad nią dominował, udało jej się wysublimować strach, który w niej budził, a później stał się przyczyną rozpadu ich związku".

Cóż, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma i w myśl tej zasady trzeba tę książkę polubić. Nigdzie nie znajdziemy więcej na temat Krystyny Skarbek, choć warto sięgnąć też po pracę Jana Lareckiego „Agentka o wielu twarzach" (Książka i Wiedza 2008).

Reklama
Reklama

Wojna zastała ją w Kenii, ale na wieść o jej wybuchu przedostała się do Angli, z zamiarem podjęcia działalności dywersyjnej. Pierwszą misję zlecono jej na Węgrzech, gdzie zajmowała się m.in. organizowaniem ucieczek żołnierzy polskich z obozów internowania, co nie przeszkodziło jej trzykrotnie przedostawać się przez Tatry do kraju, w roli kurierki. W 1941 r., już jako oficjalna agentka SOE, przerzucona została do Kairu, gdzie zbierała informacje na temat ruchu oporu na Bałkanach. Wreszcie w 1944 r. trafiła do Francji, gdzie zorganizowała m.in. wykup partyzantów z rąk gestapo.

Brawurowa i skuteczna, nie spotkała się z wdzięcznością Brytyjczyków. Obsypano ją co prawda orderami, ale tak naprawdę pozostawiono samą sobie z kwotą 100 funtów. Z konieczności imała się więc różnych prac – bywała pokojówką, telefonistką, stewardesą na statkach. Tam właśnie poznała Dennisa Mulldowneya, który w lipcu 1952 r., po odrzuconych oświadczynach, śmiertelnie pchnął ją nożem.

Niezły thriller? Świetny! Ale co z tego, skoro my i tak wolimy przypominać kapitana Klossa...

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama