Prokuratura zarzuca im, że: „...w okresie od 28 maja do 3 czerwca 2012 roku w Jaworze budynku Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, działając czynem ciągłym i z góry powziętym zamiarem oraz wspólnie i w porozumieniu, wielokrotnie groźbą bezprawną i przemocą doprowadzili Grzegorza W. do obcowania płciowego..."
Alan H., który był już karany za rozboje, wymuszenia rozbójnicze, kradzieże nie przyznał się do winy. Sebastian P. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.
Z akt sprawy wynika, że pokrzywdzony był zgwałcony przez oskarżonych przynajmniej kilka razy w pokoju ośrodka, gdzie razem mieszkali. Za każdym razem oskarżeni wykorzystywali do popełnienia przestępstwa ciszę nocną. Jeden z nich stał na czatach, a drugi gwałcił kolegę. Potem oskarżeni zamieniali się rolami.
Pokrzywdzony chłopak próbował się sprzeciwiać swoim oprawcom, ale bezskutecznie, bo był straszony, że będzie musiał odbywać stosunki z całą grupą. Oskarżeni mówili mu też, że powiedzą w ośrodku, iż jest homoseksualistą.
Po kilku dniach takich tortur chłopak telefonicznie powiadomił o wszystkim matkę. Ta poinformowała o przestępstwie wychowawców.