Reklama

Sprzedawali bilety na mecze siatkówki i naciągali

Wpadło troje oszustów oferujących w internecie bilety wstępu na mecze siatkówki rozgrywane przez naszą reprezentację w ramach Mistrzostw Świata. W taki sposób naciągnęli chętnych na ponad 70 tys. zł.

Publikacja: 18.09.2014 18:34

Sprzedawali bilety na mecze siatkówki i naciągali

Foto: Policja

- Zatrzymani to dwie kobiety w wieku 23 i 24 lat oraz 25-letni mężczyzna. Straty wynikające z przestępczego procederu, powstałe na szkodę różnych osób z całego kraju, szacujemy na chwilę obecną na co najmniej 70 tys. zł – mówi Paweł Petrykowski, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Naciągacze działali w sieci oferując do sprzedaży na jednym z portali społecznościowych najróżniejsze towary. Oprócz cieszących się ostatnio dużym zainteresowaniem biletów wstępu na mecze rozgrywane przez reprezentację Polski, czy też koncerty muzyczne proponowali całą gamę innych przedmiotów. Wśród nich były między innymi wózki dziecięce, wózki inwalidzkie, klatki dla zwierząt, a także ubrania dla dzieci. Wszystkie oferty miały jeden wspólny mianownik: sprzedający w rzeczywistości nie mieli wystawionych przedmiotów. Jednak nie zważając na pretensje oszukanych klientów, którzy płacili za towar, a go nie otrzymywali, podejrzani przyjmowali kolejne zgłoszenia i wpłaty. Wpływającą gotówkę sukcesywnie wypłacali z kont.

- Pieniądze od osób zainteresowanych kupnem wpływały na kilkanaście fikcyjnych rachunków bankowych, założonych przez podejrzanych – wyjaśnia Paweł Petrykowski.

Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą dolnośląskiej komendy wojewódzkiej, którzy wytropili naciągaczy ustalili, że prowadzili oni proceder przez kilka ostatnich miesięcy, wyłudzając od pokrzywdzonych z całego kraju kwoty od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Łączne straty, obecnie sięgające ponad 70 tys. zł – jak przypuszczają śledczy – mogą być większe. Jest prawdopodobne, że napłyną kolejne zgłoszenia od pokrzywdzonych klientów.

- Podejrzani usłyszeli zarzuty oszustwa, za co grozi im do ośmiu lat więzienia – mówi Paweł Petrykowski.

Reklama
Reklama

Wobec starszej z kobiet oraz mężczyzny, sąd na wniosek prokuratury zastosował trzymiesięczny areszt. Na drugą z kobiet nałożono dozór policyjny - musi ona regularnie meldować się na komendzie policji.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
„Rzecz w tym". Andrzej Zybała: Polska 2050? To chyba koniec
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama