Trump, który wcześniej nazywał globalne ocieplenie "oszustwem", odmówił w sobotę poparcia w dokumencie końcowym szczytu G7 punktu dotyczącego zmian klimatycznych. Powiedział wtedy, że potrzebuje więcej czasu na podjęcie decyzji. Następnie tweetował, że ogłosi ją w tym tygodniu.

Także Fox News powołał się na niezidentyfikowane źródło, potwierdzające wycofanie USA z porozumienia.

Decyzja spowoduje, że Stany Zjednoczone stanie się trzecim państwem, obok Syrii i Nikaragui, które nie uczestniczy w paryskim porozumieniu.

Może to spowodować znaczne implikacje w porozumieniu, polegające w dużym stopniu na zaangażowaniu dużych państw w zmniejszenie emisji gazów, które wiążą się z podnoszeniem się poziomu morza, suszami i częstszymi gwałtownymi burzami.

Porozumienie, uzgodnione przez blisko 197 krajów w Paryżu w 2015 roku, ma na celu ograniczenie globalnego ocieplenia, częściowo poprzez zmniejszenie emisji dwutlenku węgla z paliw kopalnych. Zgodnie z paktem, Stany Zjednoczone zobowiązały się do 2025 zmniejszyć emisję o 26 do 28 proc. w stosunku do poziomu z 2025 roku.

Axios dodaje, że szczegóły dotyczące wycofywania się USA z porozumienia, są opracowywane przez specjalny zespół, na którego czele stoi kierownik Agencji Ochrony Środowiska Scott Pruitt. Wycofywanie się może potrwać nawet trzy lata.

Decyzja o wycofaniu się z porozumienia o klimacie zapadła pod wpływem listu złożonego przez 22 senatorów republikańskich, w tym lidera partii Mitcha McConnella.