Informację o śmierci Hermaszewskiego przekazał na Twitterze europoseł PiS Ryszard Czarnecki.
„W imieniu rodziny potwierdzam bardzo smutną informację o śmierci generała Mirosława Hermaszewskiego - pierwszego polskiego kosmonauty, świetnego pilota, dobrego męża i ojca, ukochanego dziadka. Odszedł na Wieczną Wartę. R.I.P.” - napisał Czarnecki, prywatnie zięć generała.
Urodzony w 1941 roku w Lipnikach na Wołyniu Mirosław Hermaszewski w 1961 roku wstąpił do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Skończył szkołę 3 lata później i latał na ponaddźwiękowych radzieckich myśliwcach MiG. Do 1978 roku służył w Wojskach Obrony Powietrznej Kraju.
Czytaj więcej
To, co robi np. Jeff Bezos, nie ma nic wspólnego z lotem w kosmos – on po prostu wsadził do swojej kapsuły siebie i trzy inne osoby. Cała czwórka s...
Wtedy trafił do grupy kandydatów na kosmonautów, po tym jak w ramach radzieckiego Programu Interkosmos zdecydowano, że loty w kosmos, realizowane przez ZSRR, będą się odbywały z udziałem przedstawicieli państw bloku socjalistycznego.
Hermaszewski poleciał w kosmos na pokładzie statku Sojuz 30 27 czerwca 1978 roku, wraz z Piotrem Klimukiem, radzieckim kosmonautą białoruskiego pochodzenia. Lot sowieckiego statku kosmicznego trwał osiem dni. Lądowanie nastąpiło 5 lipca na stepach Kazachstanu.
Czytaj więcej
– Ja, obywatel Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, czuję się zaszczycony umożliwieniem mi wykonania lotu kosmicznego na radzieckim statku Sojuz 30 i...
Podczas wyprawy kosmonauci wykonali 126 okrążeń wokół Ziemi. Drugiego dnia ekspedycji załoga dotarła na stację orbitalną Salut 6. Kosmonauci realizowali na niej program badawczy. Przeprowadzali eksperymenty medyczno-biologiczne, geofizyczne i technologiczne.
– Wszystko jest tam bardzo ciekawe. W ciągu pierwszych minut byliśmy niezwykle zajęci działalnością operatorską. Mignął mi zachód słońca, ale Klimuk mnie uprzedził, że jeszcze się napatrzę, i prosił, żebym robił swoje. Ale wschód słońca to było przeżycie nie tylko estetyczne, ale i duchowe. To jak narodziny czegoś nowego – tak w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Hermaszewski wspominał pobyt na orbicie.
Pożegnalny lot generał (awans na ten stopień uzyskał w 1988 roku) Hermaszewski odbył 5 października 2005 roku na pokładzie myśliwca MiG-29UB. Jak wylicza Wikipedia, łącznie w powietrzu spędził za sterami 2047 godzin i 47 minut, wykonał 3473 starty i lądowania.
Czytaj więcej
Po niemal 60 latach Roskosmos odtajnił akta Jurija Gagarina – pierwszego człowieka w kosmosie. Okazuje się, że był nieprzeciętnym Rosjaninem, nie t...