Danych dostarczyła sonda Lunar Reconnaissance Orbiter (LRO). Informację o tym przynosi dzisiejsze wydanie magazynu „Science”.

Wraz z sondą LRO na Księżyc wysłany został Lunar Crater Remote Observation and Sensing Satelite (LCROSS), który w ubiegłym roku został roztrzaskany o powierzchnię Księżyca.

90 sekund po zderzeniu, przez obłok pyłu, jaki powstał w wyniku eksperymentu, przeleciała sonda LRO. Na pokładzie satelity NASA umieściła instrumenty do zbadania zawartości pyłu. Jeden z nich – Lyman Alpha Mapping Project (LAMP) wykrył obecność gazowej rtęci oraz wapnia i magnezu.

Na miejsce zderzenia wybrany został krater uderzeniowy Cabeus, położony w okolicy południowego bieguna Księżyca. Jest cały czas w cieniu, a temperatura waha się tam od -238 do -173 st. C.

– Największym zaskoczeniem jest wykrycie rtęci – powiedział Kurt Retherford, członek zespołu badawczego LAMP. – Zwłaszcza że ilość tego pierwiaska jest podobna do ilości wody, jaką znaleźliśmy w tym pyle. Trujące właściwości rtęci mogą być wyzwaniem dla załogowych misji na Księżyc. Naukowcy znaleźli o wiele więcej pierwiastków i związków chemicznych, niż się spodziewali. W regolicie, pyle pokrywającym powierzchnię naturalnego satelity, znalazły się także związki z grupą hydroksylową, tlenek i dwutlenek węgla, amoniak, sód oraz srebro.

– Wygląda na to, że odkryliśmy skrzynię pełną skarbów – powiedział Peter Schultz z Brown University. – Ale wepchniętą w najciemniejszy kąt, gdzie nie dociera światło.