Reklama

Estera Flieger: Nie oddajmy niepodległości Polski inteligenckim smutasom

Przez ostatnie 36 lat w głównym nurcie debaty publicznej jako największe zagrożenie dla demokracji przedstawiany był nacjonalizm. A okazuje się nim skrajny indywidualizm. Jeśli polskie społeczeństwo ma przetrwać, potrzebujemy uchronić od zapomnienia opowieść o pomocy niesionej ukraińskim uchodźcom. A to wymaga życzliwego spojrzenia na własną historię.

Publikacja: 07.11.2025 06:00

Za granicą pamiętają, że Polacy przyjęli do swych domów ukraińskich uchodźców, gdy uciekali po ataku

Za granicą pamiętają, że Polacy przyjęli do swych domów ukraińskich uchodźców, gdy uciekali po ataku Rosji. Ale czy my sami o tym pamiętamy?

Foto: Jakub Porzycki / Anadolu via AFP

A gdyby nie było historii? Poza tym, że być może bylibyśmy odrobinę szczęśliwsi. Czyżby? Stanisław Łoś w książce „Świat historyków starożytnych” napisał: „Piękny był świat pod niebem przez cały prawie rok słonecznym i nad morzem przez cały prawie rok ciepłym. Nieliczne tylko chwile pozwalały Hellenom radować się życiem, bez troski o dziś i o jutro”. A jeśli spojrzeć na to w ten sposób: Herodot, który wynalazł historię, dołożył mieszkańcom antycznej Hellady zmartwień o to, co wczoraj?

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Wybitny polski astronom: Wszechświat jest znowu inny, niż nam się wydawało
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Plus Minus
Tomasz P. Terlikowski: Najlepszy pomysł na Wielki Post
Plus Minus
Kataryna: Sieroty po Jolancie Kwaśniewskiej widzą szklany sufit Marty Nawrockiej
Plus Minus
Polska w roli arcywroga Rosji ma do spełnienia praktyczne cele
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama