Nowym prymasem zostanie abp Henryk Muszyński. Obejmie godność po kardynale Józefie Glempie. Uroczystości rozpoczną się o godz. 13.
– Orszak przejdzie z rezydencji arcybiskupów do katedry. Przy Drzwiach Gnieźnieńskich ksiądz arcybiskup ucałuje krzyż legacki, który od XIII w. służył prymasom z Gniezna. Kiedy kardynał Glemp zaczął na stałe rezydować z Warszawie, krzyż trafił do naszego muzeum – wyjaśnia ks. Zbigniew Przybylski, rzecznik gnieźnieńskiej kurii.
Podczas uroczystej mszy nowy prymas będzie ubrany w XVIII-wieczny ornat i mitrę. Na palec założy pierścień, który pod koniec XIII w. abp Jakub Świnka otrzymał od Przemysła II. Na ołtarzu stanie jeden z najcenniejszych polskich zabytków – tzw. Kielich Wojciecha z przełomu X i XI w.
W uroczystości weźmie udział blisko 50 najwyższych dostojników polskiego Kościoła, m.in. kardynałowie Józef Glemp, Stanisław Dziwisz i Franciszek Macharski oraz abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski. Przyjazd prezydenta zależy od stanu jego zdrowia.
– Tytuł prymasa wraca do miasta Świętego Wojciecha, czyli ostatniego świętego przed podziałem Kościoła i patrona Europy – zaznacza ks. Przybylski.
– To dla nas wielka chwila. Przeniesienie siedziby prymasa będzie miało też ogromne znaczenie dla promocji miasta – mówi wiceprezydent Gniezna Rafał Spachacz. Samorząd przygotował specjalne foldery. Poczta wydała okolicznościowe znaczki.
Tytuł prymasa Polski przynależał arcybiskupowi gnieźnieńskiemu od 1417 r., kiedy na soborze w Konstancji otrzymał go Mikołaj Trąba. Po II wojnie światowej Pius XII dokonał unii personalnej pomiędzy Gnieznem a Warszawą. Prymas przeniósł się do stolicy. – Chodziło o umocnienie Kościoła w czasach komunizmu. Prymas miał rezydować blisko ośrodka władzy świeckiej – wyjaśnia prof. Jan Żaryn, historyk.
W 1992 r. unia została zlikwidowana. Prymas przestał pełnić funkcję arcybiskupa gnieźnieńskiego, a jedynym miejscem jego rezydowania stała się Warszawa. Teraz Benedykt XVI uznał, że ze względów historycznych tytuł wróci do Gniezna.