Wielki Piątek to dzień przeżywania męki, śmierci i pogrzebu Jezusa. W kościołach w całej Polsce pojawiają się Groby Pańskie.
- Ich tradycja sięga Średniowiecza. Wierni pielgrzymowali do Jerozolimy, by pokłonić się przy grobie Syna Bożego, potem ten zwyczaj przeniesiono do kościołów u nas – mówi ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry św. Jana Chrzciciela w Warszawie.
W Polsce począwszy od XVI wieku w centrum Grobu Pańskiego umieszcza się figurę zmarłego Chrystusa oraz monstrancję z Najświętszym Sakramentem okrytą przezroczystym welonem, na pamiątkę całunku, w który owinięto Jezusa w grobie.
Współczesne Groby Pańskie nawiązują do naszej rzeczywistości. – Do różnych aktualnych sytuacji politycznych czy społecznych – mówi ks. Bartołd.
Dodaje, że dekoracje grobów w ostatnich latach się zmieniały, ale pozostało w nich nawiązanie do bieżących wydarzeń.
- Przeglądałem zdjęcia Grobu Pańskiego z kościoła Św. Anny z czasów okupacji, choć to był trudny okres, to było w nich widać nadzieję, że po tym trudnym czasie cierpienia nastąpi odrodzenie poprzez opiekę bożą – mówi proboszcz warszawskiej katedry.
Dodaje, że przy Grobach Pańskich często pojawiają się daty ważne dla Polski, dla Polaków, które przypominają o bolesnych wydarzeniach z historii Polski.
W Wielką Sobotę wierni masowo odwiedzają Groby Pańskie. Obok święcenia pokarmów to jeden z najpowszechniejszych zwyczajów wielkanocnych.
– To są trwałe cechy polskiego katolicyzmu – tłumaczył „Rzeczpospolitej" socjolog religii ks. prof. Sławomir Zaręba z Instytutu Socjologii UKSW.
– Są ludzie, których cały rok nie widać w kościele, ale gdy nadchodzi Wielkanoc, przychodzą święcić pokarmy na wielkanocny stół i popatrzeć na Grób Pański – dodał ks. prof. Zaręba.