Rzeczpospolita: Arcybiskup Henryk Hoser chce zmiany Konstytucji RP w 1050. rocznicę chrztu Polski: „Obchody rocznicy chrztu Polski to dobry moment na dokonanie takich zmian w konstytucji, by ukazywała naszą tradycję i cechy narodowe" – mówił.

Bp Tadeusz Pieronek, profesor nauk prawnych, były sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski: Żyjemy w czasach trudnych, w których dokonują się epokowe przemiany. Zwłaszcza jeżeli chodzi o rolę chrześcijaństwa w Europie i na świecie.

Nie dziwię się, że niektórzy chcą zmienić ten system, który od kilkudziesięciu lat działa i zmierza do tego, żeby wyeliminować chrześcijaństwo z życia publicznego.

W Polsce dochodzi do prób wyeliminowania chrześcijaństwa z życia publicznego?

Tak, bo chrześcijaństwo jest drogą trudną, wymagającą wielu poświęceń i wyrzeczeń. W rocznicę masakry w paryskiej redakcji „Charlie Hebdo" na okładce tej gazety opublikowano karykaturę Boga chrześcijan z kałasznikowem na plecach, a pod tekstem tytuł: „Minął rok, a zabójca ciągle na wolności". To bardzo niepokojące i zastanawiające.

„Charlie Hebdo" to gazeta satyryczna.

Jeśli chcemy żyć w świecie, gdzie każdy szanuje każdego, to „Charlie Hebdo" jest pomyłką wiekową. Co to za demokracja, gdzie jednych uznaje się za dobrych, a myślących inaczej za złych.

W zamierzeniu twórców okładka była prowokacją.

Porzućmy literackie i artystyczne wypowiedzi. To walka między chrześcijaństwem a jego brakiem. To walka między chrześcijaństwem a wolnością bez granic. Ja takiej wolności nie uznaję, bo byłbym pierwszą jej ofiarą.

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

Czy w Konstytucji RP powinny być wzmocnione wartości chrześcijańskie?

Tego nie powiedziałem. Jedni nie mogą mieć więcej niż drudzy. Starajmy się być tolerancyjni. Nie w znaczeniu, że wszystko jest dobrze i wszystko można, ale że każdy ma prawo do swojego. Nie usprawiedliwiajmy zła, ale nie stawiajmy się jako najlepsi.

Czy polska konstytucja w sposób wystarczający broni wartości chrześcijańskich?

Brałem udział w tworzeniu konstytucji z 1997 roku. Mechanizmy zabezpieczające wartości chrześcijańskie w naszej konstytucji są wystarczające. Raczej miałbym zastrzeżenia do tego, jak ta konstytucja przez różne systemy i rządzących była stosowana. Teoria odbiegała od praktyki.

Na świecie dochodzi do prześladowań na skalę międzynarodową i nieporównywalną z prześladowaniami w starożytności, co świadczy o sporze tych, którzy chcą postępować inaczej, z tymi, którzy postępują zgodnie z linią wytyczoną przez 2 tys. lat chrześcijaństwa.

Krytykuje się multikulturowość, w której ja też nie widzę dobrego rozwiązania. Świat zmienił się przez globalizację i możliwość dotarcia każdego człowieka wszędzie. Tradycyjne rozumienie religii dzisiaj się nie ostoi. Trzeba się z tym zmierzyć, nie na miarę walki, ale na miarę tolerancji. Każdy niech żyje według własnego wierzenia. Nie można narzucać innym wiary. Narzucanie przemocą wiary jest przestępstwem. Nie niszczmy chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu, ale pozwólmy żyć tym życiom. Liban potrafił przez wieki utrzymać równowagę wśród wierzących bez większych konfliktów.

Papież Franciszek wzywa do pogłębienia dialogu z muzułmanami, co wydaje się być dla wielu trudne w czasie aktów terroru ze strony wyznawców islamu.

Papież Franciszek idzie drogą św. Franciszka z Asyżu, mówiąc prawdę ewangeliczną światu, który ją dawno porzucił.

Społeczeństwo może się odwrócić od muzułmanów chociażby po sylwestrowych aktach gwałtu imigrantów na niemieckich kobietach.

Jestem wśród tych 5 proc. społeczeństwa polskiego, które uważają, że mają obowiązek przyjmować uchodźców do Polski. Powtórzę, jako chrześcijanie mamy obowiązek przyjmować uchodźców. Jako naród polski doznaliśmy wielu krzywd i pomocy ze strony świata. Powinniśmy pomagać również imigrantom ekonomicznym, tak jak Polacy przyjmują pomoc od wielu zagranicznych sąsiadów. W każdej grupie ludzi znajdą się gwałciciele, przestępcy i ludzie mający złe zamiary. Nie możemy przekreślać uchodźców i nazywać ich złoczyńcami. To są ludzie potrzebujący pomocy. Mamy obowiązek pomagać uchodźcom. I powinniśmy, bo nas na to stać.

Istnieje obawa, że Europa będzie muzułmańska.

Europa będzie muzułmańska. Chcieliśmy, to mamy. Trzeba było myśleć wcześniej, długofalowo. Francja i Belgia już wkrótce będą muzułmańskie. Nic nie zatrzyma tego procesu.

Europa wyparła się Chrystusa i wkrótce będzie muzułmańska. Błędem okazało się liczenie na narzucenie muzułmanom naszej woli. Siłowa asymilacja nie zdała egzaminu. Ludzie mają wewnętrze wartości, których bronią. Bronią narodowej i religijnej tożsamości.

Nie próbujmy asymilować na siłę i przekonywać do własnego wyznania. Mamy moralny obowiązek przyjąć uchodźców, ale na takich zasadach, na jakich nam to nie zaszkodzi. Musimy dbać o własne bezpieczeństwo. Nie jest łatwo wysegregować ludzi, żeby nie przepuścić terrorystów. Liczę na roztropność nowych władz, a nie dzielenie Polaków imigrantami.

Po wyborach parlamentarnych wydaje się, że Polacy są bardzo podzieleni.

Podział Polaków postępuje. Wiele poglądów PiS ugruntowanych w przekonaniach chrześcijańskich uważam za pożądane, ale nie można dokonywać zmian metodami niedopuszczalnymi. Dobrej zmiany nie przeprowadza się na siłę i wbrew woli innych. Nie można zgodzić się na zmianę, która ociera się o rewolucję i łamanie prawa. To jest zaprzeczenie dobrej zmiany. To, co się dzisiaj dzieje, to zaprzeczenie prawości rządzenia. Rządzący nie mogą dzielić Polaków i być głusi na głos społeczeństwa.

Jarosław Kaczyński o tych, którzy protestują przeciw nowej władzy lub krytykują ją w zagranicznych mediach, mówił, że to komuniści, złodzieje, gorszy sort Polaków.

Chętnie wpisuję się w rolę gorszego sortu Polaków. Ktokolwiek zdobywa władzę, ma obowiązek zachowywać się zgodnie z demokratycznymi obowiązującymi regułami. A jak chce zmieniać panujące reguły, to musi mieć mandat większości społeczeństwa.

PiS wygrał wybory, zdobywając większość w parlamencie.

Ten mandat nie może naruszać obowiązującego prawa. W średniowieczu powstrzymywano się od wyrokowania w nocy. Noc uznawano za czas szatana. Judasz wyszedł wydać Chrystusa nocą. W dwa dni nie dokonuje się zmian, które prawnie należałoby przeprowadzić przez kilka miesięcy. Jeśli ktoś uważa, że nadzwyczajną okolicznością do szybkich zmian przeprowadzanych nocą są zwycięskie wybory, to znaczy, że chce dokonać rewolucji. W Polsce rewolucja jest niepotrzebna. Głosowano na dobra zmianę, nie na rewolucję i podział narodu.

Ksiądz jest przeciwnikiem nowych władz?

Przeciwnie, popieram wiele zmian nowego rządu, jeśli chodzi o istotę zmiany. Bulwersuje mnie przeprowadzanie zmian w sposób drakoński. To są zmiany nieetyczne.

Czy katolik nie powinien wspierać WOŚP? Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz uważa, że katolik nie powinien wspierać inicjatywy Jerzego Owsiaka.

Dobro trzeba zawsze akceptować. Nie można odmawiać pomocy tym, którzy są inaczej umotywowani. Jestem dość częstym gościem w szpitalach i widzę, ile tam jest aparatury kupionej przez WOŚP. Trzeba spytać lekarzy, ilu ludziom akcja Owsiaka pomogła. Odczepmy się od teorii, że tylko nam, chrześcijanom, wolno czynić dobro, a innym nie.

Na urodzinach Radia Maryja wystąpili przedstawiciele rządu i prezydenta, a lider PiS powiedział, że każda ręka podniesiona na Kościół jest ręką podniesioną na Polskę.

Nie potrzebujemy takich deklaracji. Kościół ma swoje wielowiekowe doświadczenie i powinien mieć tyle mądrości, żeby się nie wikłać w politykę. Kościół poradzi sobie bez pomocy polityków. Kiedy politycy nie będą pomagali, to da sobie radę tym lepiej.