Kontrole polegają na przebadaniu kilku rodzajów paliw ciekłych – oleju napędowego, benzyny, gazu LPG oraz biopaliwa.

Stacje poddane kontroli są wybierane losowo przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i przekazane do regionalnej Inspekcji Handlowej, która przeprowadzi kontrolę. Ten sposób ma zapewnić rzeczywisty obraz jakości paliw Polsce. Inspekcja Handlowa sprawdza również te przedsiębiorstwa, wobec których zgłaszane są skargi i wątpliwości lub organy ścigania przekazały swoje dane ich dotyczące. Kontrolowane są również stacje w których poprzednie badania wykazały nieprawidłowości.

W 2020 roku przebadano 1491 próbek paliw ciekłych, w tym 779 próbek benzyn i 712 oleju napędowego. „Testu” nie przeszło 28 paliw, co stanowi 1,88 proc. (w roku poprzednim odsetek ten stanowił 1,86 proc.).

Lepiej wygląda sytuacja gazu LPG – nieprawidłowych próbek było jedynie 0,84 proc. Idealne wyniki miał natomiast olej opałowy, wszystkie materiały badań spełniały wymagania jakościowe określone w rozporządzeniu.

Inspekcja przekazała 18 zawiadomień o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do rejonowych prokuratur, wszczęto również 27 postępowań administracyjnych. Na podstawie m.in. ustawy o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw z dnia 25 sierpnia 2006 r. "kto wytwarza, transportuje, magazynuje lub wprowadza do obrotu paliwa ciekłe, biopaliwa ciekłe lub inne paliwa odnawialne, gaz skroplony (LPG), sprężony gaz ziemny (CNG), skroplony gaz ziemny (LNG) lub lekki olej opałowy niespełniające wymagań jakościowych określonych w ustawie" podlega grzywnie w wysokości od 10 tysięcy do nawet miliona złotych lub karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat.

Jak mówi Tomasz Chróstny, prezez UOKiK – Celem kontroli paliw dostępnych na stacjach jest zapewnienie im najwyższej jakości, a także bezpieczeństwa użytkowania dla konsumentów i przedsiębiorców.