Sprzedawcy gier komputerowych, e-booków, oprogramowania, ale też np. przedsiębiorcy świadczący usługi hostingowe powinni przygotować nowe warunki umów, regulaminy i rozbudować informacje dostarczane konsumentowi. Wszyscy sprzedawcy muszą być zaś gotowi na nowe warunki reklamacji. Nie jest jednak jasne, od kiedy. 


Czytaj więcej

Czarny Piątek tuż tuż. Jak łowcy okazji mogą wpaść w pułapkę

Przepisy wdrażające w Polsce dwie unijne dyrektywy: 2019/770 w sprawie niektórych aspektów umów o dostarczanie treści cyfrowych i usług cyfrowych oraz 2019/771 w sprawie niektórych aspektów umów sprzedaży towarów, powinny już być dawno gotowe. Ale projektu nowelizacji ustawy o prawach konsumenta nie przyjął nawet rząd.


Opóźnienie 
bez konsekwencji


– Dyrektywy te weszły w życie 11 czerwca 2019 r., a państwa członkowskie zobowiązane były do przyjęcia implementujących je przepisów do lipca 2021 r., z mocą od stycznia 2022 r. – mówi Monika Susałko, radca prawny z kancelarii Lubasz i Wspólnicy.


Za ewentualne opóźnienia legislatora polscy przedsiębiorcy nie poniosą jednak żadnych konsekwencji.


Dla polskich konsumentów zmiany będą oznaczać nieco niższy standard ochrony z tytułu rękojmi. Dzisiaj wynika on z art. 560 kodeksu cywilnego, który stanowi, że jeśli dany towar ma wady, to kupujący ma prawo złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. 


Zmiany w ustawie o prawach konsumenta wprowadzą zaś hierarchię środków ochrony. W pierwszej kolejności konsument będzie mógł domagać się przywrócenia zgodności towaru z umową poprzez jego naprawę lub wymianę. Dopiero gdy przedsiębiorca mu odmówi, zażąda kolejnych uprawnień, czyli obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy. 


Dzisiaj też sprzedawca może nie zgodzić się na zwrot pieniędzy lub obniżenie ceny, ale tylko jeśli wymieni lub naprawi towar niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności. Po zmianach podstawowym uprawnieniem konsumenta ma być naprawa lub wymiana towaru, przy czym – gdyby wybrany przez niego sposób wiązał się z nadmiernymi kosztami, to sprzedawca będzie mógł go zamienić (np. naprawić towar zamiast wymieniać go na nowy).


– Zmiany są istotne także dla przedsiębiorców i wymagają weryfikacji dotychczasowych procedur rozpoznawania reklamacji konsumentów – ocenia Katarzyna Komulainen, adwokat, partner w kancelarii Andersen Tax & Legal Matyka i Wspólnicy sp.k.


Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Usługi cyfrowe


Nowe regulacje znajdą też zastosowanie w umowach, na podstawie których przedsiębiorca dostarcza konsumentowi treści lub usługi cyfrowe. W projekcie zawarto definicję usługi cyfrowej. To usługa pozwalająca konsumentowi na wytwarzanie, przetwarzanie i przechowywanie danych lub dostęp do nich w postaci cyfrowej lub usługa pozwalająca na wspólne korzystanie z danych cyfrowych, które zostały przesłane lub wytworzone przez konsumenta lub innych użytkowników tej usługi, lub też usługa pozwalająca na inne formy interakcji za pomocą takich danych.


Treści cyfrowe to np. pliki muzyczne i audiowideo, gry komputerowe czy e-booki. Do katalogu usług cyfrowych należy zaś np. hosting plików, chmury danych czy media społecznościowe.


– Ochrona konsumentów przewidziana w projekcie oparta jest na instytucji zgodności towaru z umową zamiast instytucji wad fizycznych i prawnych. Treść cyfrowa lub usługa cyfrowa jest zgodna z umową, jeżeli odpowiada opisowi, rodzajowi, jest w odpowiedniej ilości, kompletna, funkcjonalna i kompatybilna. Ważna jest też dostępność wsparcia technicznego i aktualizacji, a także przydatność do szczególnego celu konsumenta, o którym powiadomił przedsiębiorcę najpóźniej w momencie zawarcia umowy i który przedsiębiorca zaakceptował – wyjaśnia Monika Susałko.


Treść cyfrową lub usługę cyfrową dostarcza się w najnowszej wersji dostępnej w chwili zawarcia umowy, chyba że strony postanowiły inaczej.


Nowe przepisy znajdą zastosowanie wyłącznie do umów zawartych po wejściu w życie ustawy. 


Etap legislacyjny: po konsultacjach publicznych

OPINIA

Fabian 
Orłowski
 adwokat, partner w kancelarii Buszan Orłowski Przybylski Lewandowski


Przepisy implementujące dyrektywy europejskie powinny zacząć obowiązywać już od 1 stycznia 2022 r., jednak wszystko wskazuje na to, że termin nie zostanie dotrzymany. Nie po raz pierwszy polski ustawodawca zbyt późno wdraża 
prawo europejskie.


Opóźnienie ustawodawcy może powodować ewentualną odpowiedzialność Skarbu Państwa wobec podmiotów, które doznają szkody na skutek zbyt późnej implementacji prawa europejskiego. Wynika to z faktu, iż po zbyt późnej implementacji dyrektywy można się powoływać na jej przepisy, ale tylko na linii państwo–obywatel. Zasada ta nie będzie miała zastosowanie w relacji prywatnoprawnej, jednak w takiej sytuacji należy stosować wykładnię prawa krajowego, która najpełniej odpowiada na założenia dyrektywy.