Od niedawna konsumenci, którzy popadli w tarapaty finansowe, mogą wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie swojej upadłości.
– Zainteresowanie w sądach jest duże – przyznaje Witold Missala, wiceprezydent Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Syndyków i Likwidatorów. W praktyce jednak nieliczni będą mogli skorzystać z tej możliwości. Przepisy są bowiem restrykcyjne i nie zawsze precyzyjne. Dużo będzie więc zależało od sądów i ich orzecznictwa. Na to jednak trzeba będzie poczekać.
[srodtytul]Jakie zobowiązanie [/srodtytul]
Nowe przepisy przewidują, że sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli niewypłacalność dłużnika nie powstała wskutek wyjątkowych i niezależnych od niego okoliczności, w szczególności zaś jeżeli zaciągał zobowiązania, gdy był już niewypłacalny. Ustawodawca nie sprecyzował jednak, o jakie zobowiązania chodzi. Tymczasem są one rzeczą powszednią.
Czy więc takim zobowiązaniem, o którym mówi prawo upadłościowe, będą także zaległości w opłatach za mieszkanie lub w ratach za telewizor albo zawarcie umowy o kredyt konsolidacyjny na dużo lepszych warunkach spłaty od dotychczasowego?
– Przepis może budzić wątpliwości – przyznaje mec. Piotr Zimmerman. – Z tego, co wiem, ustawodawcy chodziło jedynie o zawieranie zobowiązań, które powodują powiększenie długu. Jeżeli więc zdecyduje się na korzystny dla siebie kredyt konsolidacyjny, to sąd nie powinien z tego powodu oddalić wniosku o upadłość. Niestety, literalne brzmienie przepisu wskazuje na coś dokładnie przeciwnego.
[srodtytul]Dlaczego nie porozumienie [/srodtytul]
Wątpliwości mec. Zimmermana budzi także przepis niepozwalający ogłosić upadłości osobie, która straciła pracę z winy pracodawcy, chociaż zdecydowała się odejść za porozumieniem stron. Bardzo często przecież to pracodawca narzuca zawarcie porozumienia, bo chce uniknąć później spraw sądowych, a zwalniani to akceptują, nie mając wyjścia. Prawo upadłościowe nie uznaje zaś takiej formy rozwiązania umowy o pracę.
Przepisy są również zbyt lakoniczne. Mówią jedynie ogólnie, że konsument upada, a syndyk zbywa jego majątek i z uzyskanych środków ma spłacić długi, na ile się da. Resztę zobowiązań (przynajmniej częściowo) konsument powinien regulować według planu spłat.
– Prawo upadłościowe nic nie mówi natomiast, jak ma wyglądać plan, jakie mogą być te raty, jak uwzględnić sezonowość dochodu itd. – wylicza Zimmerman.
Z kolei art. 491[sup]2[/sup] [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=7D632EBABA99D95FF380D88FD42E72E0?id=169085]prawa upadłościowego[/link] mówi, że wniosek o ogłoszenie upadłości może zgłosić tylko dłużnik, a art. 1 dotyczy wspólnego dochodzenia roszczeń wierzycieli od niewypłacalnych dłużników. Trudno tymczasem mówić o możliwości wspólnego dochodzenia roszczeń wierzycieli od tzw. niewypłacalnego konsumenta, jeżeli sami wierzyciele nie są uprawnieni do złożenia wniosku o ogłoszenie jego upadłości. Jest to bowiem tylko przywilej dłużnika.
[srodtytul]Swoboda jest potrzebna[/srodtytul]
Według Missali natomiast przepisy nie mogą być zbytnio kazuistyczne i dokładnie określać, jak sąd ma się zachować w danym wypadku.
– Sądy potrzebują dużej swobody. Dzięki temu będą mogły wydawać orzeczenia najbardziej korzystne dla konkretnego upadającego – uważa.
[ramka][b]Kto może skorzystać[/b]
Od 31 marca obowiązuje nowelizacja prawa upadłościowego i naprawczego, która wprowadza tzw. upadłość konsumencką. Wnioski składa się w sądach upadłościowych. Liczą na nią ci, którzy mają kłopoty ze spłatą rat kredytu mieszkaniowego, stracili pracę albo znaleźli się w pętli kredytowej. Z takiej upadłości nie skorzystają prowadzący działalność gospodarczą ani ci, którzy faktycznie mają biznes, ale nie dopełnili obowiązku wpisu do ewidencji. Te osoby mogą się starać o upadłość na zasadach przewidzianych dla firm. W takim trybie toczą się też sprawy wspólników spółek partnerskich czy handlowych spółek osobowych (gdy wspólnicy ponoszą odpowiedzialność za zobowiązania spółek całym swoim majątkiem). [/ramka]
[b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/04/16/przepisy-o-upadlosci-konsumenta-sa-niejasne/]Skomentuj artykuł[/link][/b]