Reklama
Rozwiń
Reklama

Handel alkoholem w Internecie

Ustawodawca dostarczył internetowym sprzedawcom napoi wyskokowych argumentu sugerującego legalność ich dzielności.

Publikacja: 30.07.2014 09:20

Sprzedaż w sklepach internetowych prowadziłaby do zwiększenia dostępności napojów alkoholowych

Sprzedaż w sklepach internetowych prowadziłaby do zwiększenia dostępności napojów alkoholowych

Foto: 123RF

Przepisy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie dopuszczają sprzedaży piwa czy wina w internecie. A sądy administracyjne podtrzymują decyzje gmin o cofnięciu koncesji, gdy przedsiębiorca w ten sposób sprzedaje trunki.

Tymczasem w nowej ustawie o prawach konsumenta, która zacznie obowiązywać za kilka miesięcy, ustawodawca odnosi się do sprzedaży alkoholu w internecie, jakby to było normą.

Ministerstwo Zdrowia od lat walczy z internetowym handlem alkoholem.

- Przepisy nie odnoszą się wprost do możliwości sprzedaży napojów alkoholowych za pośrednictwem internetu – przyznaje Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Tłumaczy, że handel takimi wyrobami wymaga uzyskania zezwolenia. A ono pozwala np. na sprzedaż w określonym punkcie sprzedaży (lokalu).

Przedsiębiorcy z kolei utrzymują, że skoro coś nie jest zabronione to jest dozwolone. Zaznaczają przy tym, że miejscem sprzedaży alkoholu jest ich realny sklep, a nie dom czy mieszkanie klienta, gdzie zamówienie jest jedynie dostarczane.

Reklama
Reklama

Teraz sprzedawcy dostali do ręki argument, który zapewne wykorzystają na swoją korzyść.

Ustawa o prawach konsumenta odnosi się do sprzedaży trunków w sieci. Określa, że „prawo odstąpienia od umowy nie przysługuje przy umowach na odległość, w której przedmiotem świadczenia są napoje alkoholowe, których cena została uzgodniona przy zawarciu umowy sprzedaży, a których dostarczenie może nastąpić dopiero po upływie 30 dni i których wartość zależy od wahań na rynku, nad którymi przedsiębiorca nie ma kontroli."

Zamęt prawny

Magdalena Kogut-Czarkowska, radca prawny w kancelarii Baker & McKenzie zwraca uwagę, że przepis ten nie dotyczy sprzedaży każdego alkoholu przez internet, ale takiego, który trafia do odbiorcy najwcześniej po 30 dniach.

- Być może chodzi o wyroby z najwyższej półki kupowane na cele inwestycyjne. Jednak ustawodawca wprowadzając taki przepis wywołuje pewien zamęt skoro jedne regulacje w ogóle nie dopuszczają sprzedaży alkoholu w internecie, a nowa ustawa odnosi się do takiej działalności – zwraca uwagę Magdalena Kogut-Czarkowska. Zaznacza, że w uzasadnieniu do projektu ustawy o prawach konsumentów nie wyjaśniono powodów wprowadzenia tego rozwiania.

- W oparciu o wspomniany przepis nowej ustawy będzie można próbować konstruować argumenty przemawiające za tym, że sprzedaż alkoholu przez internet jest jednak dopuszczalna – uważa Magdalena Kogut-Czarkowska.

Nowy argument

Przepisy nowej ustawy zaczną obowiązywać 25 grudnia 2014 roku. Wtedy sprzedawcy, którym gmina będzie chciała odebrać koncesję lub odmówi jej udzielenia spróbują wykorzystać nowy przepis na swoją obronę.

Reklama
Reklama

- Nowa regulacja dotyczy zakupu trunków w celach inwestycyjnych. Jednak wprowadzanie tego przepisu, podczas gdy prawo nie zezwala na sprzedaży alkoholu w internecie jest niechlujstwem ustawodawcy – mówi Tomasz Konieczny, radca prawny w Konieczny, Grzybowski, Polak Kancelaria Prawna.

Prawnicy zgodnie przyznają, że gdyby mieli klienta, któremu gmina cofnęłaby koncesję za handel alkoholem w internecie, wykorzystaliby nowy przepis w sporze przed sądem.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Weź fakturę w KSeF na premiera. Czy da się to zrobić i czy jest sens?
Prawo karne
Nowy ruch obrońcy Ziobry. "Postanowienie niewykonalne"
Praca, Emerytury i renty
Emerytury i renty w górę. Podwyżka będzie wyższa niż zakładał rząd
Nieruchomości
Plany ogólne: właściciele działek powinni zadbać o swój interes
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama