Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z 28 na 29 kwietnia doszło do ataku rosyjskich dronów na Kijów.
W poniedziałek rządzący Rosją Władimir Putin ogłosił tymczasowe zawieszenie broni, którego wojska rosyjskie mają przestrzegać w okresie 8-10 maja. Oficjalnie decyzja związana jest z obchodami 80. rocznicy Dnia Zwycięstwa, czyli zakończenia II wojny światowej.
Kreml oświadczył, że Ukraina również powinna ogłosić zawieszenie broni podczas rocznicy. „W przypadku naruszenia zawieszenia broni przez stronę ukraińską, Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej udzielą adekwatnej i skutecznej odpowiedzi” - brzmiał komunikat rosyjskich władz.
Czytaj więcej
Przekazanie przez Australię Ukrainie czołgów M1A1 Abrams w ramach wartego 245 mln dolarów pakietu pomocy wojskowej, ogłoszonego ponad pół roki temu...
Tymczasowe zawieszenie broni. Ukraina pyta: dlaczego czekać do maja?
Przedstawiciele Ukrainy zareagowali na ruch Putina pytaniami, dlaczego czekać z zawieszeniem broni do 8 maja. „Jeżeli Rosja naprawdę chce pokoju, musi natychmiast wstrzymać ogień” - ocenił w serwisie X minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. Oświadczył, że Ukraina jest gotowa do pełnego zawieszenia broni i że proponuje je na okres co najmniej 30 dni.
Również szef kancelarii ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak napisał w mediach społecznościowych, że wystarczy jeden rozkaz Władimira Putina, by ogień został zatrzymany. Zdaniem Jermaka, rosyjski przywódca nie chce wydać takiej komendy „w nadziei, że wszystkich oszuka”. „Rosja rozpoczęła wojnę. To ona powinna wstrzymać ogień i nie blokować wysiłków pokojowych prezydenta USA Donalda Trumpa, które Ukraina popiera” - dodał współpracownik Wołodymyra Zełenskiego.
Tak wyglądała sytuacja na froncie 28 kwietnia
We wtorek do sprawy zawieszenia broni oraz negocjacji z Ukrainą odniósł się w rozmowie z dziennikarzami sekretarz prasowy Kremla Dmitrij Pieskow. Poinformował, że Rosja nie otrzymała oficjalnie od Ukrainy żadnej odpowiedzi na deklarację Władimira Putina, którą nazwał „gestem dobrej woli”. - Trudno zrozumieć, czy kijowski reżim zamierza się do tego przyłączyć, czy nie - powiedział.
Zdaniem Dmitrija Pieskowa, brak odpowiedzi ze strony Kijowa to „coś więcej niż manipulacja”. - Ale nadal oczekujemy, że ta pokojowa inicjatywa Putina zostanie oceniona, ponieważ nie słyszeliśmy żadnej oceny z europejskich stolic ani z Ukrainy - dodał rzecznik.
Szkolenie ukraińskich rekrutów w obwodzie kijowskim
Dmitrij Pieskow: Najważniejszą rzeczą jest rozpoczęcie procesu negocjacji
Rzecznik prasowy Władimira Putina odniósł się też do propozycji Wołodymyra Zełenskiego, aby wstrzymać ogień na 30 dni. Odparł, że na Kremlu zauważono tę wypowiedź. - Ale jeśli mówimy o takim długoterminowym zawieszeniu broni, to ważne są niuanse, o których prezydent Putin mówił na Kremlu. To jest też ważne, ale bez odpowiedzi na te kwestie trudno jest przejść do takiego długoterminowego zawieszenia broni - kontynuował.
Strona rosyjska kwestionuje mandat Wołodomyra Zełenskiego - kadencja ukraińskiego prezydenta upłynęła w maju 2024 r., a nowe wybory nie zostały przeprowadzone z uwagi na obowiązywanie na Ukrainie stanu wojennego. We wtorek Dmitrij Pieskow w tym kontekście usłyszał pytanie dotyczące tego, z kim Rosja mogłaby prowadzić bezpośrednie rozmowy.
Czytaj więcej
Sąd w Kijowie skazał byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza na 15 lat pozbawienia wolności. Wyrok więzienia zapadł też w sprawie Konstantyna...
- Rzeczywiście, są kwestie prawne związane z legitymacją, ale w tym przypadku interes wejścia w proces pokojowy jest ponad wszystko, najważniejszą rzeczą jest rozpoczęcie procesu negocjacji - oświadczył rzecznik Kremla dodając, że wszystkie pozostałe kwestie są „drugorzędne”.