Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Na Ukrainę trafi drugi europejski system obrony przeciwlotnicze i przeciwra...
Podczas szczytu NATO, który w lipcu ubiegłego roku odbył się w Wilnie, państwa Sojuszu przyjęły plany operacyjne, które m.in. zakładają liczące co najmniej 300 tys. żołnierzy siły szybkiego reagowania oraz rozmieszczenie na wschodniej flance NATO dodatkowych jednostek wielkości brygady.
W związku z trwającą trzeci rok rosyjską napaścią na Ukrainę, NATO zaplanowało wiele „korytarzy lądowych”, którymi w przypadku wojny z Rosją amerykańskie wojska i sprzęt pancerny zostaną przerzucone na linię frontu.
Zaplanowane wcześniej trasy logistyczne mają pomóc w odparciu potencjalnego rosyjskiego ataku.
Wojna NATO z Rosją. Którędy wojsko trafi na wschodnią flankę
I tak w przypadku wojny amerykańscy żołnierze wylądują w jednym z pięciu portów i zostaną skierowani wcześniej zaplanowanymi trasami. Istniejące podstawowe plany przewidują lądowanie żołnierzy w holenderskich portach i przerzucenie ich pociągami przez Niemcy do Polski.
Czytaj więcej
W programie rosyjskiego propagandysty, Władimira Sołowjowa, pojawiły się groźby pod adresem Polski.
Jeśli siły NATO wkraczające z Holandii zostaną trafione rosyjskim bombardowaniem lub jeśli porty w Europie Północnej zostaną zniszczone, sojusz skupi się na portach we Włoszech, Grecji i Turcji. Z portów włoskich wojska amerykańskie mogłyby być przewożone drogą lądową przez Słowenię i Chorwację na Węgry, które graniczą z Ukrainą.
Istnieją podobne plany transportu sił z portów tureckich i greckich przez Bułgarię i Rumunię na wschodnią flankę sojuszu. Planowane są także przerzuty wojsk przez porty na Bałkanach, a także przez Norwegię, Szwecję i Finlandię.
„Jeśli chcesz być silny wszędzie, nie będziesz silny nigdzie”
W ciągu ostatnich lat połączone natowskie dowództwo logistyczne JSEC (Joint Support and Enabling Command) dokonało przeglądu potencjalnych tras, którymi na wypadek wojny z Rosją odbyłby się możliwie najbezpieczniejszy transport wojsk NATO. Jako szczególnie narażone na rosyjskie ataki rakietowe oceniono porty w Europie północnej, głównie w Holandii, Niemczech i państwach bałtyckich.
Czytaj więcej
Myśliwce NATO są częściej podrywane, by przechwytywać rosyjskie samoloty zbliżające się do sojuszniczej przestrzeni powietrznej nad regionem Morza...
Szef dowództwa logistycznego JSEC generał broni Alexander Sollfrank po ostatnich informacjach, że NATO ma jedynie 5 procent niezbędnej obrony powietrznej do osłony swojej wschodniej flanki, jest zaniepokojony zdolnością Sojuszu w przypadku walki ziemia-powietrze do obrony swoich kluczowych węzłów logistycznych.
- Obserwując i oceniając wojnę na Ukrainie, zaobserwowaliśmy, że Rosja zaatakowała ukraińskie bazy logistyczne – powiedział. - To musi prowadzić do wniosku, że ogromne bazy logistyczne, jakie znamy z Afganistanu i Iraku, to przeżytek, w sytuacji konfliktu zostaną zaatakowane i zniszczone na bardzo wczesnym etapie.
Sollfrank powiedział także, że jeśli chodzi o obronę powietrzną, „zawsze jest jej za mało”.
- Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mamy wystarczającą obronę przeciwlotniczą. To dobry przykład zastosowania zasady wojskowej: „Jeśli chcesz być silny wszędzie, nie będziesz silny nigdzie” - mówił generał Sollfrank.