Siatki te montuje się na masztach lub bezpośrednio na budynkach. Alternatywą są aerostaty z rozwieszonymi sieciami, które mają zatrzymywać drony w powietrzu. Mimo doniesień o ich skuteczności, Rosja nie zdecydowała się na masowe wprowadzenie takiego rozwiązania.
Aerostatowe zapory były stosowane już w czasie I wojny światowej, kiedy lotnictwo stało się nowym rodzajem sił zbrojnych. Zwisające z balonów łańcuchy i liny skutecznie utrudniały przelot wrogich samolotów, a nierzadko prowadziły do ich strącenia.
Czytaj więcej
Europejscy sojusznicy Ukrainy wspólnie z władzami w Kijowie pracują nad nową propozycją zawieszenia broni z Rosją. Plan ma opierać się na obecnych...
Aerostaty chroniły ZSRR podczas II wojny światowej
Podczas II wojny światowej system ten wykorzystywano m.in. do obrony Moskwy i innych miast ZSRR przed nalotami Luftwaffe. W Armii Czerwonej istniały nawet osobne jednostki aerostatowe.
W trakcie trwającej wojny na Ukrainie technologia ta również powróciła. Wiosną 2024 roku były oficer tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej Andriej Maroczko informował, że ukraińska armia używa aerostatów do wznoszenia retransmiterów łączności i sprzętu do obsługi dronów.
W nowoczesnej wersji systemu aerostatów między dwiema jednostkami balonów rozciąga się sieć, która ma przechwytywać lub niszczyć nadlatujące drony. Rosyjski portal „Daily Storm” odnalazł jeden publiczny kontrakt na zakup takiego systemu – dla zakładu chemicznego w obwodzie tulskim, opublikowany we wrześniu 2025 roku. Z przyczyn bezpieczeństwa nie ujawniono nazwy przedsiębiorstwa ani szczegółów umowy.
Czytaj więcej
Przywódcy Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Unii Europejskiej i Ukrainy opublikowali we wtorek wspólne oświadczenie, w którym poparli apel prezy...
Czy aerostaty będą bronić obiektów w Rosji? Przeszkodą mogą być koszty
Jak wskazali eksperci, największym problemem we wdrożeniu takich rozwiązań są koszty. Cena jednego systemu przekracza 9 milionów rubli (ok. 400 tys. zł). Montaż trwa około miesiąca. Wadim Timoszenko z firmy „Stratosferne Systemy” przekazał portalowi, że aerostaty nie zapewnią ochrony dla całych miast, ale mogą być kluczowe w zapewnieniu bezpieczeństwa kluczowym obiektom – w tym rafineriom, magazynom paliw i zakładom chemicznym.
Historyk wojskowości i ekspert ds. obrony powietrznej Jurij Knutow uważa, że Rosja posiada odpowiedni potencjał technologiczny, ale brakuje politycznej woli i finansowania. – Aerostaty z sieciami to właściwe rozwiązanie. W latach 70. wykorzystywaliśmy je nawet w Egipcie, gdzie chroniły nasze lotniska przed izraelskimi nalotami – wskazał. Knutow twierdzi, że Rosja powinna tworzyć lokalne jednostki aerostatowe, być może w ramach Gwardii Narodowej lub z udziałem ochotników.
– To nie jest tanie przedsięwzięcie. Potrzebne są hangary, infrastruktura, zaplecze techniczne. Ale można by zorganizować takie systemy wzdłuż linii od Bałtyku po Morze Czarne – dodaje.