Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. UE wzywa Rosję do przekazania Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej Ukrainie.
W zeszłym miesiącu prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, że nie można wykluczyć opcji wysłania wojsk zachodnich na Ukrainę, w celu wzmocnienia jej w walce z Rosją. Pomimo wskazujących na znaczne zaniepokojenie reakcji ze strony sojuszników, zwłaszcza Niemiec, w ostatnich dniach Macron wydawał się podtrzymywać tę narrację, twierdząc, że nadeszła pora, "gdy nie wypada być tchórzem".
Minister obrony Francji Sebastien Lecornu powiedział jednak, że zamieszanie wywołane uwagami Macrona po konferencji europejskich sojuszników Ukrainy 26 lutego wynikało z ich „wyrwania z kontekstu”.
- Wyraźnie przedstawiono hipotezy, ale nie dotyczyły one oddziałów bojowych – powiedział Lecornu francuskim mediom, zauważając, że Macron potwierdził, iż Francja nie będzie „stroną współwalczącą” w konflikcie. - Rozmieszczenie zachodnich wojsk do walki z Rosją na terenie Ukrainy nie jest rozważane, ale należy znaleźć nowe sposoby walki z rosyjską inwazją - powiedział Lecornu.
Czytaj więcej
"Czy Pani/Pana zdaniem państwa Zachodu (w tym NATO) powinny wysłać żołnierzy na Ukrainę?" - takie pytanie zadaliśmy uczestnikom sondażu SW Research...
Szef francuskiego Ministerstwa Obrony zastanawiał się, czy pomiędzy transferem broni a współdziałaniem, czyli bezpośrednią wojną z Rosją, zrobione zostało wszystko, co można było przedsięwziąć.
- Czy istnieją ścieżki, które możemy zbadać? A zwłaszcza ścieżki obejmujące obecność wojskową? - pytał minister.
Lecornu powiedział, że obecność ta może obejmować na przykład rozminowywanie i szkolenie ukraińskich żołnierzy na ukraińskiej ziemi. - Im więcej Ukraina będzie większe potrzeby w kwestii naboru do armii, tym większa będzie potrzeba szkoleń – dodał.
Wojska NATO na Ukrainie? Sikorski komentuje słowa Macrona
Podczas konferencji „25 lat Polski w NATO. A gdyby Sojuszu nie było...” zorganizowanej na Uniwersytecie Warszawskim minister Sikorski mówił między innymi, że wkrótce po inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku, ponad 140 ze 190 krajów głosowało za potępieniem agresji jako niedopuszczalnej.
- To nie jest tylko oświadczenie dla prasy, ale ustanowienie ram prawnych – powiedział Sikorski.
Szef polskiego MSZ dodał, że napadając na Ukrainę Rosja okazała, że jest cywilizacyjnie niezdolna do przyjęcia zachodnich wartości, co zdefiniowało ją jako państwo, które nie potrafi pokojowo koegzystować z sąsiadami, a NATO musiało wrócić do swojej pierwotnej roli.
Sikorski stwierdził, że "Zachód powinien wdrożyć twórczo określoną i asymetryczną eskalację”.
- Obecność sił NATO na Ukrainie to nie jest rzecz nie do pomyślenia. Doceniam inicjatywę prezydenta Emmanuela Macrona, bo chodzi w niej o to, by to Putin się obawiał, a nie my Putina – powiedział Sikorski.